Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

Magiczne pięć minut Realu Madryt

Reklama

sob., 05/07/2022 - 11:41 -- MagdalenaL

To były dwa mecze, które oferowały piłkę nożną innego rodzaju. Real Madryt i Manchester City prowadzą epicki pojedynek w Lidze Mistrzów. Wydawałoby się, że Real uniknął swego rodzaju porażki, gdyby nie znakomity finał. Gra, która mogła trwać wiecznie.

Manchester City kierował grą i prowadził piłkę. Drużyna Pepa Guardioli prowadziła z Realem Madryt 1:0 w półfinale Ligi Mistrzów i tylko niewiele minut dzieliło ją od awansu do finału z Liverpoolem FC. Ale wtedy na Estadio Bernabeu wybuchło szaleństwo.  

Po wygranej 3:4 w pierwszym meczu, Royals potrzebowali dwóch bramek do dogrywki. W 90. minucie Rodrygo po asyście Karima Benzemy, doprowadził do wyniku 1:1. Real natychmiast odzyskał piłkę po rozpoczęciu akcji. Carvajal dośrodkował z prawej strony, a Rodrygo ponownie stanął na wysokości zadania i poprowadził swój zespół do dogrywki.

Wtedy też trzeci z rzędu strzał Realu wylądował w angielskiej bramce. W 93. minucie Benzema wykorzystał rzut karny i było już 3:1. W ciągu magicznych pięciu minut Real odwrócił losy meczu. Drużyna Carlo Ancelottiego dzięki niesamowitemu pokładowi energii uniknęła pozornie pewnego fiaska.

„To jest szaleństwo. Już 26 razy odpadaliśmy w fazie pucharowej i zawsze udawało nam się powrócić. To jest właśnie wiara w naszą siłę. Tak jak w meczach z PSG i Chelsea”, powiedział Toni Kroos w programie DAZN.

Real wyklucza Chelsea, PSG i City

Nawet po trzeciej bramce, gra Realu nie uspokoiła się. City miało jeszcze dwie dobre szanse, aby uratować się w rzutach karnych, ale Fernandinho i Sterling nie trafili.

Hiszpanie zmagający się z wysiłkiem walczyli o drugą bramkę. Z powodzeniem. Po 120 minutach sędzia Danile Orsati ogłosił koniec emocjonującego meczu. Zawodnicy Realu wpadli sobie z radością w ramiona. 28 maja zagrają z FC Liverpoolem Jürgena Klopps o koronę Europy. W drodze do finału Real wyeliminował Paris St. Germain, FC Chelsea i teraz Manchester City.

„Trudno mi w to uwierzyć. Często jednak udowadnialiśmy, na co nas stać i jak potrafimy wrócić. To jest po prostu szaleństwo. Mamy w drużynie bardzo szczególny charakter”, powiedział obrońca Realu David Alaba. 

Autor: 
Tłumaczenie: Łucja Piotrowska
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama