Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

Trzynasta edycja FAME MMA za nami.

Reklama

czw., 04/07/2022 - 11:42 -- MagdalenaL

Pierwsza w tym roku gala FAME MMA dostarczyła wielu emocji. Największą uwagę skupili na sobie Adrian „Polak” Polański i Amadeusz „Ferrari” Roślik, którzy na każdej konferencji obrzucali się licznymi oskarżeniami, zaczynając od donosicielstwa, a na wykorzystywaniu seksualnym kończąc. Konflikt tych zawodników był na tyle głośny, że fani oraz sami zainteresowani zaczęli domagać się otrzymania main eventu na nadchodzącej gali. Ostatecznie do zmiany nie doszło, a sama walka stanęła pod znakiem zapytania, gdy Ferrari ogłosił kontuzję stopy. Po gorących negocjacjach zmieniono warunki walki z no limit, na trzy rundy po dwie minuty na zasadach boksu.

Walka zakończyła się zwycięstwem Polaka niejednogłośną decyzją sędziów.

W ramach main eventu odbyła się walka Sergiusza „Nitrozyniaka” Górskiego z Pawłem „Unboxallem” Smektalskim. To starcie nie wzbudzało wielkich emocji wśród kibiców, zawodnicy utrzymywali, że nie ma pomiędzy nimi wielkiego konfliktu i trzymali nerwy na wodzy. Jednak z powodu ich nikłego doświadczenia w sportach walki, spodziewano się prawdziwej freakowej walki i powrotu do początków gal Fame. Nitrozyniak i Unboxall walczyli na zasadach K-1.

Pojedynek wygrał Unboxall jednogłośną decyzją sędziów.

W co-main evencie zmierzyli się Paweł „Popek” Mikołajuw i Norman „Stormin” Parke. Starcie, oczekiwane przez wielu, mimo wielkiego spokoju zawodników podczas konferencji. Głównie ze względu na dużą różnicę wagi przeciwników oraz ich doświadczenie w profesjonalnych walkach. Starcie zakończyło się niespodziewanie, bo już po 30 sekundach, złamaniem palca przez Popka.

Walka skończyła się zwycięstwem Stormina w pierwszej rundzie poprzez techniczny nokaut.

Na trzynastej gali Fame odbył się także pojedynek mistrzowski. Marta „Linkimaster” Linkiewicz broniła pasa wagi koguciej w walce z Karoliną „Way of Blonde” Brzuszczyńską. Słowne utarczki obu zawodniczek krążyły głównie wokół tematu Anieli „Lil Masti” Bogusz i jej możliwego rewanżu z Linkimaster.

Starcie wygrała Linkimaster jednogłośną decyzją sędziów.

Kolejną głośną walką był pojedynek Jakuba „Japczana” Piotrowicza z debiutującym Robertem „Sutonatorem” Pasutem. Zawodnicy mimo braku konfliktu wzbudzili zainteresowanie kibiców swoim podejściem do sprawy. Zamiast wzajemnie się przekrzykiwać i wygrażać, dużo z siebie żartowali, łamiąc dotychczasową konwencję gal FAME MMA.

Walkę wygrał Sutonator poprzez techniczny nokaut.

Na gali odbył się także pojedynek między Dawidem Malczyńskim a Pawłem „Ponczkiem” Sikorą. Pomimo braku złej krwi pomiędzy zawodnikami nie obyło się bez spięć podczas konferencji. Głównie za sprawą Mariusza „Hejtera” Słońskiego, który domagał się obiecanej mu przez Malczyńskiego walki. Próbował nawet zaatakować go podczas jednej z transmisji, jednak został powstrzymany przez ochronę. Możliwe, że temat powróci przy następnych galach Fame.

Pojedynek zakończył się zwycięstwem Malczyńskiego w pierwszej rundzie przez poddanie.

Nieco mniej popularnym, ale równie emocjonujące było starcie Piotra „Szeli” Szeligi z Gabrielem „Arabem” Al-Sulwim. Konflikt zawodników toczył się wokół ich wspólnego trenera, który niespodziewanie zachorował. Szeliga zarzucał Arabowi, że odwrócił się od swojego trenera, gdy go potrzebował i próbuje promować się na jego chorobie. Al-Sulwi zaprzeczał wszystkim zarzutom. Panowie starli się w formule K-1.

Szeli zwyciężył w drugiej rundzie poprzez nokaut.

Pozostałe dwie walki były dostępne do obejrzenia za darmo w serwisie YouTube i zakończyły się następująco:

Rafał “Takefun” Górniak kontra Mariusz “Hejter” Słoński – walka w formule K-1, walka przerwana bez zwycięzcy;

Patryk “Patrykos” Domke kontra Jakub „Kuba Post” Postaremczak – jednogłośną decyzją sędziów zwyciężył Patrykos.

Fame od pewnego czasu bardziej skupia się na przyciąganiu popularnych influencerów niż wzbudzaniu kontrowersji. Konflikty między zawodnikami nie są już tak wyraziste, jak na starcie federacji. Pomimo tego, gale nadal cieszą się dużym zainteresowaniem, co widać zarówno w tempie wyprzedawanych biletów na wydarzenie, jak i ilości zakupionych PPV.

Autor: 
Ewa Kaczmarczyk
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama