Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

Dlaczego sprinterzy nadal pozostają w cieniu Usaina Bolta?

Reklama

ndz., 08/01/2021 - 13:42 -- MagdalenaL

Sprinterzy, którzy w niedzielę mają nadzieję, by w finale zastąpić Usaina Bolta, są szybcy, ale nadal stoją w niezmierzonym cieniu Jamajczyka. Sportowiec, który zdominował Igrzyska Olimpijskie w 2008, 2012 i 2016 roku, odszedł na emeryturę, ale jeszcze nie pojawił się nikt, kto mógłby pretendować do miana jego następcy.

Chociaż Usain Bolt nawet się nie stara, pojawił się w wiadomościach częściej niż mężczyźni, którzy pobiegną na 100 i 200 metrów w Tokio. To dzieje się samoistnie. Ponieważ wszystko, czym się dzieli, obiega cały świat. Na przykład zdjęcie, którym podzielił się w Dniu Ojca, na którym pozuje z nowo narodzonymi bliźniakami Thunder i Saint Leo, którzy dołączyli do jego córki Olympii Lightning urodzonej w zeszłym roku. Lub też zdjęcia po jego biegu na 800 metrów.

Dwukrotnie angażował się w lekkoatletykę, sport, w którym najszybszy człowiek na świecie był magnesem przyciągającym uwagę aż do przejścia na emeryturę w 2017 roku. Sportowiec skrytykował Jamajczyków, którzy nie mają szans na złoto w pierwszych igrzyskach od czasu jego odejścia na emeryturę. Nie podobają mu się również ciągle ulepszane buty sportowe. Nazywa je nieuczciwymi.

W przerwie reklamowej pomiędzy zawodami można zobaczyć go w reklamie Allianz Direct, w której 34-letni Bolt rzuca wyzwanie młodym talentom. Co więcej, jego duch jest obecny w tych igrzyskach. Ktokolwiek wygra dziś finał biegu na 100 metrów, nie będzie w stanie zbliżyć się do jego popularności czy sławy. Trayvon Brommel, Ronnie Baker, Fred Kerley, Akani Simbine, Andre de Grasse – ci mężczyźni mogliby robić zakupy w supermarkecie bez rozdawania autografów.

Usain Bolt na zawsze pozostanie legendą sportu dzięki swoim słynnym rekordom świata i dziewięciu złotym medalom w Pekinie, Londynie i Rio de Janeiro w biegach na 100, 200 i 400 metrów, z których jeden został mu odebrany z powodu pozytywnego wyniku testu antydopingowego jego rodaka Nesty Cartera. Skutki jego odejścia są trudne do zmierzenia. Pierwsze Mistrzostwa Świata w lekkoatletyce bez jego udziału odbyły się w Doha, miejscowości, która nie była atrakcyjna dla kibiców, a miejscowi nie wykazywali zainteresowania tym sportem. Wybuch pandemii, który nastąpił później, sprawił, że stadiony pozostały puste.

Nawet bez niego, na krótko przed finałem biegu na 100 metrów w niedzielę wieczorem było mnóstwo testosteronu. Ale nie ma show z udziałem Bolta, który szukał relaksu i humoru, miał wszystkich owiniętych wokół palca i rozpoczynał wyścig z przewagą. Często dochodziło do zatargów z Yohannem Blakem, jego jamajskim partnerem treningowym. Blake pojawił się w Tokio, ale dotarcie do finałowego starcia z takimi czasami, jakie notował do tej pory, jest marzeniem.

Odwieczny rywal Bolta, Amerykanin Justin Gatlin, nie zakwalifikował się do próby, a jego dużo młodszy rodak i zarazem aktualny mistrz świata Christian Coleman jest zawieszony do listopada za pominięcie trzech testów antydopingowych. W związku z tym Kanadyjczyk Andre de Grasse (9,91 w serii), Amerykanin Fred Kerley (9,97), Włoch Lamont Marcell Jacobs (9,94) oraz Brommel należą do faworytów, chociaż 25-letni Amerykanin nie zachwycił we wczorajszej serii po słabym występie. Z czasem 10.05 Brommel musiał czekać ponad godzinę, by dowiedzieć się, czy znajduje się wśród trzech najszybszych. Nie mam na to słów – powiedział amerykańskim mediom.

W najbliższą środę podczas finału biegu na 200 metrów, ulubionego dystansu Bolta, wszystkie oczy będą zwrócone na Noaha Lylesa. Spośród wszystkich obecnych w Japonii sprinterów, 24-letni Amerykanin wciąż ma status największej gwiazdy. Lubi robić show, jest obdarzony sporą dawką pewności siebie, rapuje i maluje. W 2019 roku został mistrzem świata w biegu na 200 metrów, ale zmagał się potem z depresją, o czym mówił otwarcie. Podczas amerykańskich prób nie udało mu się zakwalifikować do biegu na 100 metrów. Po części ze względu na swój wiek ma przyszłość w sporcie, ale liczba 184 tys. obserwujących na Instagramie również wypada korzystnie w porównaniu z Boltem. Opór Lylesowi może stawić jego 17-letni rodak Erriyon Knighton.

Mimo mocno ulepszonych butów sprinterskich, jego rekordy świata wydają się być w tym turnieju bezpieczne. Bolt pozostawił po sobie wielkie dziedzictwo. A jego charyzma do dziś wydaje się być nieporównywalna z nikim innym. Aktualnymi gwiazdami atletyki są Armando Duplantis, sensacyjny rekordzista świata ze Szwecji, Eliud Kipchoge, kenijski maratończyk, barwna jamajska gwiazda sprintu Shelly-Ann Fraser-Pryce, amerykańska figurantka Allyson Felix oraz Jakob Ingebrigtsen, zaledwie 20-letni Norweg, który rewelacyjnie biega na średnich dystansach.

Ale Usain Bolt był i jest większy niż reprezentowany przez niego sport. Kiedy jutro ośmiu mężczyzn będzie przygotowywać się do wyścigu, jego nazwisko będzie wymieniane na całym świecie. Zwycięzca, jego następca, stoi w jego ogromnym cieniu.

Autor: 
Tłum. Agata Furmanek
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama