Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

Remisowa inauguracja PKO BP Ekstraklasy

Reklama

sob., 07/24/2021 - 10:53 -- MagdalenaL

zdjęcie: Wikimedia Commons/Steffen Proessdorf

Choć cztery polskie kluby ze względu na udział w europejskich pucharach miały już okazję wybiec na boisko, to fani pozostałych czternastu ekip z najwyższej klasy rozgrywkowej od dłuższego czasu czekali na inaugurację nowego sezonu rodzimej ligi, aby ponownie zobaczyć swoich ulubieńców w akcji.

Już tegoroczne letnie okienko transferowe rozbudziło apetyty kibiców, a stało ono pod znakiem wielkich powrotów. I choć żaden z nich nie może równać się przybyciu Lukasa Podolskiego do Górnika Zabrze, to Barry Douglas (Lech Poznań), Michał Pazdan, Dani Quintana (obaj Jagiellonia), czy Dominik Furman (Wisła Płock) również mogą odegrać znaczące role w nowych zespołach. Do tego transfery byłych reprezentantów kraju, m.in. Damiana Kądziora (Piast Gliwice) czy Artura Sobiecha (Lech Poznań).

Południowcy na remis

Meczem otwarcia sezonu 2021/22 było starcie między Termalicą Bruk-Bet Nieciecza a Stalą Mielec. Pierwsi z wymienionych to tegoroczny beniaminek, zwycięzca ostatnich rozgrywek 1. ligi. Drudzy w zeszłym roku rywalizowali w elicie, jednak z mizernym skutkiem – zajęli przedostatnią (piętnastą) pozycję i tylko dzięki zmianom regulaminowym (powiększenie liczby zespołów z 16 do 18, przez co spadała jedna drużyna) utrzymali się w Ekstraklasie.

Kibice nie mieli zbyt wysokich oczekiwań co do tego spotkania i rzeczywiście nie stało ono na zbyt wysokim poziomie. Do przerwy lepsi byli podopieczni Mariusza Lewandowskiego, którzy przewagę udokumentowali golem Ernesta Terpiłowskiego w 41. minucie. Niestety dla ,,Słoni”, tuż po przerwie mielczanie doprowadzili do wyrównania – po wrzutce Krystiana Getingera piłkę ręką we własnym polu karnym zagrał Marcin Wasielewski. Sędzia podyktował jedenastkę, którą na bramkę zamienił Grzegorz Tomasiewicz. Potem działo się już bardzo niewiele, bo choć Termalica miała przewagę optyczną, to nic konkretnego z niej nie wynikało.

Falstart Lecha

Bieżący sezon jest dla ,,Kolejorza” wyjątkowy, bowiem jego zakończenie przypada na stulecie klubu. Cel może być zatem tylko jeden – mistrzostwo Polski, zwłaszcza że piłkarzom z Wielkopolski nie ,,grozi” rywalizacja w europejskich pucharach, tak jak było to rok wcześniej.

W pierwszym spotkaniu rozgrywek 2021/22 poznanianie podejmowali u siebie innego beniaminka – Radomiak Radom. Mecz miał dosyć podobny przebieg do tego między Termalicą a Stalą. W pierwszej połowie lepsi byli poznanianie, ale albo Jakuba Kamińskiego powstrzymał bramkarz rywali, albo Mikael Isak trafił w poprzeczkę. Co prawda podopieczni Macieja Skorży dwukrotnie umieścili piłkę w siatce, lecz w obu przypadkach arbiter odgwizdał spalony. Goście próbowali odgrażać się faworytowi – najbliżej byli po strzale Luisa Machado, który obił poprzeczkę.

Jednak i tym razem druga część stała na znacznie niższym poziomie. Jedynym godnym uwagi wydarzeniem był strzał Mateusza Radeckiego, choć tylko dlatego, że sama decyzja o strzale była fatalna, a wykonanie należy pozostawić bez komentarza. Ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem, przez co na pierwszą drużynę z trzema punktami w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy kibice muszą poczekać co najmniej do soboty.

Autor: 
Hubert Rybkowski
Źródło: 

weszlo.com

Polub Plportal.pl:

Reklama