Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

Ostatni sprawdzian na remis

Reklama

czw., 06/10/2021 - 09:17 -- MagdalenaL

Reprezentacja Polski zremisowała z Islandią 2:2 po golach Piotra Zielińskiego i Karola Świderskiego. Meczem rozgrywanym w Poznaniu biało-czerwoni zamknęli pierwszy etap przygotowań do mistrzostw Europy i teraz koncentrują się już tylko na meczach turniejowych.

 

Zakładano, że spotkanie z Islandczykami będzie próbą generalną przed EURO i na murawie pojawi się taki skład, jaki przewidywany jest do gry ze Słowacją. Niestety ze względu na drobne urazy czy zmęczenie kilku graczy (Bednarek, Bereszyński, Klich) Paulo Sousa musiał zmienić koncepcję.

Początek meczu upłynął w dosyć spokojnym tempie, Polacy nie założyli tak wysokiego pressingu, jaki widzieliśmy w starciu z Rosją. Umiarkowana intensywność przełożyła się na liczbę sytuacji bramkowych, których praktycznie nie było.

Zmiana wyniku nastąpiła dopiero w 24. minucie. Dośrodkowanie z rzutu rożnego przedłużył Aron Gunnarsson, a z bliskiej odległości do bramki trafił Albert Gudmundsson. I choć początkowo sędziowie sygnalizowali pozycję spaloną, to po analizie VAR-u, gol został uznany.

Dziesięć minut później wynik znowu był remisowy. Robert Lewandowski poradził sobie z kilkoma rywalami w środku pola i podał piłkę do Piotra Zielińskiego. Ten dostrzegł na lewej stronie rozpędzającego się Tymoteusza Puchacza – wahadłowy pobiegł z piłką niemal pod linię końcową i dośrodkował ją w pole karne. Tam ponownie trafiła ona do pomocnika Napoli, który z bliskiej odległości pokonał Runara Runarssona.

Wynik 1:1 utrzymał się do przerwy, jednak tuż po niej znowu na prowadzenie wyszli goście. Gudmundur Thorarinsson dorzucił piłkę w pole karne, a ta trafiła do Bryjnara Ingiego Bjarnasona. Islandzki stoper przyjęciem zgubił Grzegorza Krychowiaka, a potem przymierzył z woleja tuż pod poprzeczkę bramki Wojciecha Szczęsnego.

Polacy dążyli do wyrównania stanu spotkania, jednak przez dłuższy czas nie przynosiło to efektu. Próbowali Jakub Świerczok czy Przemysław Płacheta, ale lepszy okazywał się Runarsson. Dopiero w końcówce, głównie za sprawą Kacpra Kozłowskiego, biało-czerwoni zaczęli stwarzać groźne sytuacje. W 85. minucie pomocnik Pogoni Szczecin zdecydował się na strzał z linii pola karnego – bramkarz rywali odbił go przed siebie, dobitka Karola Świderskiego była nieskuteczna, a po chwili drugi raz spróbował Kozłowski, tyle że jego główka przeleciała obok bramki.

Wtem nadeszła 88. minuta, gdy piłka ponownie trafiła do pochodzącego z Koszalina 17-latka. Na skraju szesnastki starł się on z dwoma rywalami, jednak zdołał dośrodkować do Świderskiego. Piłkarz PAOK-u przyjął piłkę na klatkę piersiową i strzelił po długim rogu. Uderzenie okazało się skuteczne, a remis 2:2 utrzymał się do końcowego gwizdka sędziego.

Złośliwi mogą powiedzieć, że ekipa Paulo Sousy była bliska przejścia do historii, albowiem jeszcze nigdy Polska nie przegrała spotkania z Islandią. Tego na szczęście udało się uniknąć, ale miejmy nadzieję, że na nadchodzącym EURO reprezentacja zapisze wyłącznie chwalebne karty historii polskiej piłki.

 

Autor: 
Hubert Rybkowski
Polub Plportal.pl:

Reklama