Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

Hiszpańska prosta na drodze do mistrzostwa

Reklama

sob., 05/15/2021 - 21:30 -- MagdalenaL

Zdjęcie: pixabay

W topowych ligach europejskich, takich jak Premier League, Bundesliga czy Serie A, mistrzów kraju poznaliśmy już jakiś czas temu. Jednak nie wszędzie rywalizacja o prymat na lokalnym podwórku została zakończona i do tej grupy zalicza się La Liga. W Hiszpanii mamy bardzo ciekawy finisz sezonu, albowiem na dwie kolejki przed końcem o tytuł biją się aż trzy ekipy.

Dużego zaskoczenia nie ma, gdyż pretendentami są Atletico Madryt, Real Madryt oraz FC Barcelona. Do niedawna w grze była jeszcze Sevilla, ale na dziś traci do liderujących ,,Rojiblancos” 6 punktów, co przy gorszym bilansie meczów bezpośrednich wyklucza ją z rywalizacji o mistrzostwo i pozostawia rozstrzygnięcie w rękach gigantów.

Szanse grupy pościgowej

Na dziś liderem jest Atletico, które w 36 spotkaniach zgromadziło 80 punktów. Drudzy są ,,Królewscy”, którzy mają dwa oczka mniej przy tej samej liczbie meczów. Podium domyka Barcelona z 76 punktami, która ma tyle samo rozegranych gier co rywale. Jednak jej sytuacja jest najgorsza, gdyż nawet mimo zwycięstwa w najbliższym meczu może utracić szanse na mistrzostwo.

,,Duma Katalonii” może mieć o to pretensje tylko do siebie, ponieważ to, co zrobiła we wtorek w zaległym meczu z Levante, nie przystoi drużynie tej klasy. Mimo prowadzenia 2:0 z 13. drużyną ligi, potrafiła w trzy minuty roztrwonić swoją przewagę, a co gorsza, nie wyciągnęła wniosków z tej sytuacji. Gdy w 64. minucie Dembele trafił na 3:2, to można było zakładać, że podopieczni Koemana już nie wypuszczą zwycięstwa z rąk. Jednak w 83. minucie wynik na 3:3 ustalił Sergio Leon i przez to ,,Blaugrana” praktycznie wypadła z wyścigu o mistrzostwo Hiszpanii.

Real jest na dystans jednego meczu od Atletico, ale musi liczyć na jego potknięcie. Podopieczni Zinedine'a Zidane'a mają asa w rękawie w postaci lepszego bilansu bezpośrednich spotkań, co przy równej liczbie punktów da im wyższą pozycję w tabeli. I o ile Real nie przegrał w lidze od 28 listopada 2020, o tyle notuje sporo remisów i przez to nie znajduje się na szczycie. Ostatnie siedem spotkań to na zmianę (Z)wycięstwo-(R)emis-Z-R-Z-R-Z. Usprawiedliwieniem dla ,,Los Blancos” są występy w Lidze Mistrzów, gdzie przez dwie fazy (1/4 i 1/2 finału) bronili honoru rodzimych rozgrywek. Paradoksalnie, przy tak wąskiej kadrze, jaką dysponuje ,,Zizou”, mogło okazać się to przekleństwem. Po Realu widać zmęczenie, sporo piłkarzy łapie urazy – przez brak alternatyw utrata każdego z nich to znaczący ubytek jakości. Może okazać się, że próba łapania wszystkich srok za ogon skończy się pierwszym od 11 lat sezonem bez trofeum, ale na finiszu nie wolno skreślać starych wyg – Ramosa, Marcelo, Kroosa, Modricia, Benzemy - które mają ogromne doświadczenie w walce o najwyższe cele.

Tytuł jest blisko

W najlepszej sytuacji jest drużyna prowadzona przez Diego Simeone. Aby zdobyć mistrzostwo, muszą wygrać oba pozostałe mecze. Ich rywale nie należą do najtrudniejszych – pierwszym będzie Athletic Bilbao, który nie gra już o stawkę, a drugim Real Valladolid, który broni się przed spadkiem, jednak nie wygrał od dziesięciu spotkań. Co równie ważne, do dyspozycji szkoleniowca są wszyscy piłkarze poza Thomasem Lemarem, zatem ma on duży komfort w doborze rozwiązań taktycznych na najważniejsze mecze sezonu. Poza tym w klubie panuje głód trofeów - gdy Atletico ostatni raz zostawało mistrzem Hiszpanii (2013/14), to Luis Suarez demolował Premier League w barwach Liverpoolu (31 goli i 17 asyst). W międzyczasie zdążył zapisać piękną kartę w Barcelonie, a dziś, jako najlepszy strzelec ,,Atleti”, prowadzi kolegów do tytułu mistrzowskiego.

Na finiszu sezonu 2020/21 w czołowych ligach europejskich wiele kwestii jest już rozstrzygniętych. Kibice poszukujący emocji powinni zatem zwrócić się w kierunku LaLigi, gdzie walka o tytuł nabrała rumieńców, a na dodatek zwycięsko może z niej wyjść ekipa będąca nieco w cieniu potężniejszych i bardziej rozpoznawalnych konkurentów.

Autor: 
Hubert Rybkowski
Polub Plportal.pl:

Reklama