Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

Liga Mistrzów. Manchester City pierwszym finalistą tegorocznej edycji UEFA Champions League

Reklama

pt., 05/14/2021 - 21:21 -- MagdalenaL

Zdjęcie: Pixabay / qian xie

Drużyna Manchesteru City po raz pierwszy w swojej historii awansowała dziś (4 maja) do finału Ligi Mistrzów, po dwumeczu z Paris-Saint Germain, który zakończył się wynikiem 4:1. „The Citizens” przypieczętowali swój triumf w rewanżu, zwyciężając pewnie 2:0 na Etihad Stadium w Manchesterze.

Pep Guardiola może wreszcie świętować dotarcie z Manchesterem City do finału najbardziej prestiżowych rozgrywek klubowych na Starym Kontynencie. Jego zespół dobił dzisiaj na własnym terenie ekipę PSG 2:0, po dwóch bramkach Riyada Mahreza. „Obywatele” zagrali fenomenalne zawody w defensywie, a sami zadali dwa decydujące ciosy, po których drużyna z Paryża już się nie podniosła.

Spotkanie zaczęło się w wymarzony sposób dla podopiecznych Guardioli. Bramkarz Ederson posłał świetną, długą piłkę do wybiegającego lewą stroną Oleksandra Zinchenko. Ukrainiec po przyjęciu piłki rozejrzał się i zagrał po ziemi do Kevina De Bruyne, który akurat zbliżał się do szesnastego metra. Ten uderzył mocno na bramkę Navasa, jednak strzał został zablokowany przez jednego z obrońców paryżan. Na szczęście dla City, do odbitej piłki zdołał jeszcze dopaść Riyad Mahrez, który bez zastanowienia uderzył po ziemi, a futbolówka znalazła drogę do bramki po długim słupku i mieliśmy 1:0.

W późniejszych etapach spotkania, goście kilkukrotnie próbowali zagrozić bramce strzeżonej przez Edersona, jednak praktycznie każdy ich strzał lądował na obrońcach gospodarzy, a zawodnikiem, który najczęściej przyjmował na siebie próby paryżan był Portugalczyk Ruben Dias. Jego świetna dyspozycja oraz dyrygowanie formacją defensywną Manchesteru City, zostało po meczu docenione, a Dias został wybrany najlepszym zawodnikiem tego starcia.

Po przerwie, a konkretnie w 63. minucie drużyna Guardioli popisała się fenomenalną, składną akcją, po której mogła się ona cieszyć z drugiej bramki. Kevin De Bruyne oraz Phil Foden wymienili między sobą kilka podań, a ten drugi po chwili zagrał w pole karne do niepilnowanego Riyada Mahreza, który jedynie dopełnił formalności i wpakował piłkę w zasadzie do pustej bramki. Algierczyk mógł się w ten sposób cieszyć ze swojego drugiego trafienia w tym meczu.

Po tym wydarzeniu poirytowani zawodnicy z Paryża zaczęli grać o wiele ostrzej. Bezsensowną czerwoną kartkę obejrzał Angel Di Maria, a Marco Verratti też o mało nie wyleciał z boiska. Ostatecznie wynik nie uległ zmianie, i Manchester City mógł świętować swój pierwszy w klubowej historii awans do finału piłkarskiej Ligi Mistrzów. Bez wątpienia architektem tego sukcesu stał się Pep Guardiola, który stworzył potężny zespół, będący w stanie rywalizować o najwyższe cele na każdym gruncie.

Drugi, półfinałowy mecz już jutro (5 maja) pomiędzy Chelsea a Realem Madryt. Już niedługo wszystko stanie się jasne, a obaj finaliści będą mogli pakować się na wyjazd na wielki finał, który odbędzie się 29 maja na stadionie im. Ataturka w Stambule.

Autor: 
Kamil Chruściel
Polub Plportal.pl:

Reklama