Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

Magia paryskiej mączki.

Reklama

wt., 05/26/2020 - 20:11 -- moderator2

Foto: Ji-Elle, https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/ce/RolandGarrosCe...

 

Organizatorzy Roland Garros corocznie otrzymują litanie pretensji dotyczących French Open. Jednak mimo tego, turniej ten jest bardzo lubiany i ma rzeszę fanów. Co więc sprawia, że turniej ten mimo wszystko jest wielkim wydarzeniem, na które czekamy cały rok?

Gdyby nie panująca pandemia koronawirusa, z pewnością ten tekst byłby zupełnie o czymś innym. Od niedzieli elektryzowalibyśmy się emocjami związanymi z drugim turniejem wielkoszlemowym w tym roku. Niestety, najwcześniej na korty w Paryżu wrócimy dopiero pod koniec września. Więc pozostaje mi tylko opisać i oddać choć trochę emocji, które towarzyszą French Open.

Ubogi krewny innych turniejów.

   Jeszcze niedawno takie określenie było przypisywane pierwszemu turnieju wielkiego szlema w roku, czyli Australian Open. Lecz organizatorzy imprezy w Melbourne znakomicie odrobili pracę domową, i ich turniej zaczął zarabiać coraz więcej i z roku na rok odwiedza go więcej widzów. AO ponadto poczynił wielki postęp technologiczny, czego nie można powiedzieć o Roland Garros. Dopiero w tym roku kort główny, czyli ten imienia Philipp'a Chatrier zyskał zadaszenie. Dla porównania dodam, że Road Laver  Arena, będący kortem głównym na Australian Open posiada dach od 1988 roku. W dodatku sędziowie dotychczasowych edycji mieli więcej pracy niż przy innych turniejach wielkoszlemowych. Spowodowane było to koniecznością schodzenia ze stołka i udawania się na kort w celu sprawdzenia punktu odbicia piłki. Prościej mówiąc- dotychczas nie było systemu Hawk-eye. Francuzi nie są więc pionierami jeśli chodzi  o technologie oraz organizacje, i musiałaby wybuchnąć druga rewolucja francuska, aby posypali głowę popiołem i zrozumieli, że nie są najlepsi na świecie.

Magia kortów Rolanda Garrosa.

   Mimo wszystko do Paryża zjeżdżają się tysiące fanów tenisa z całego Świata, aby podziwiać zmagania na mączce. Myślę, że wielu się zastanawia, dlaczego French Open jest tak wyżej hierarchii tenisowej od turniejów wielkiego szlema, które pod względem organizacyjnym i technologicznym wyprzedzają go o kilka ładnych lat (chodzi głównie o Australian Open). Po pierwsze jest to nawierzchnia. Mecze rozgrywane na mączce znacznie różnią się od tych na nawierzchni twardej, czy na trawie. Tenisista porusza się wolniej, a piłka skacze wyżej. Chęć zobaczenia właśnie takiego tenisa, zamiast bardzo szybkiego i dynamicznego przyciąga z pewnością wiele osób zarówno na korty, jak i przed ekrany telewizorów. Również tradycja odgrywa bardzo ważną rolę. Na kortach w Paryżu grało wiele legend, które przyciągały wraz ze sobą rzesze widzów na trybuny, oraz przed telewizory. Myślę, że w dzisiejszych czasach jest jeszcze jeden bardzo ważny argument, a właściwie jest nim pewna osoba. Łatwo się domyśleć, że mowa o Rafaelu Nadalu. Król paryskiej mączki, który Roland Garros wygrał dwunastokrotnie, jest dodatkowym bodźcem, na który reagują te osoby, które zastanawiają się, czy na ten turniej się wybrać. Absolutny dominator na kortach ziemnych, (jeśli tylko nie trapią go żadne kontuzje) gra galaktyczny tenis, któremu nikt nie może się równać.

Mimo wszystkich wad turnieju French Open, jest on wydarzeniem, na które czekamy  cały rok, a po zakończeniu smucimy się, że dopiero za dwanaście miesięcy przyjdzie nam oglądać zmagania na kortach imienia Rolanda Garrosa. Należy podkreślić także, że nawierzchnia na turniej jest przygotowana perfekcyjnie. Można się sprzeczać, co do poziomu organizacji, jak i do poziomu zaawansowania technologicznego turnieju, lecz w jednym jesteśmy zgodni: Jest to wspaniały turniej.

Autor: 
Jarosław Truchan
Polub Plportal.pl:

Reklama