Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

Łukasz Piszczek rozmawia z Borussią Dortmund o nowym kontrakcie

Reklama

wt., 05/19/2020 - 19:38 -- moderator2

Foto: AFP Łukasz Piszczek

 

Łukasz Piszczek w rozmowie ze Sport.pl stwierdził, że jest w trakcie rozmów z władzami Borussii Dortmund na temat nowego kontraktu. Były reprezentant Polski chce podpisać roczną umowę i grać na Signal Iduna Park do czerwca 2021 roku.

  • W rozmowie ze sport.pl Łukasz Piszczek potwierdził, że prowadzi rozmowy z Borussią w sprawie przedłużenia kontraktu

  • Były reprezentant Polski po zakończeniu przygody z zespołem z Signal Iduna Park chce skupić się na rozwoju swojej akademii w Goczałkowicach

  • Borussia wciąż ma szanse na zdobycie mistrzostwa Niemiec. Do prowadzącego Bayernu drużyna Lucina Favre'a traci cztery punkty

W miniony weekend Łukasz Piszczek był jednym z czterech Polaków, którzy pojawili się na boiskach Bundesligi. Obrońca pełnił w spotkaniu z Schalke 04 funkcję kapitana Borussii Dortmund i miał swój udział w wysokim zwycięstwie (4:0). Były reprezentant Polski jest zastępcą Marco Reusa. Jeśli Niemiec nie wychodzi w pierwszym składzie, to właśnie Piszczek zakłada na ramię opaskę.

Obecny kontrakt Polaka z Borussią wygasa w czerwcu. W rozmowie z dziennikarzem sport.pl obrońca wyjawił, że możliwe jest przedłużenie umowy. – Od dłuższego już czasu rozmawiamy o kontrakcie rocznym, bo takiego chcę i ja, i klub. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to tak się stanie – powiedział piłkarz BVB. Po zakończeniu kariery zawodniczej Piszczek chce rozwijać swoją akademię w rodzinnych Goczałkowicach. Kibiców niższych lig z pewnością ucieszy zapowiedź piłkarza. – Zakładam, że w czerwcu 2021 będę się pakował na powrót do Polski. Mam tu swoje sprawy i plany związane z moją akademią piłkarską w Goczałkowicach, z LKS Goczałkowice, w którym chciałbym trochę pograć – dodał Łukasz Piszczek.

Borussia wciąż liczy się w wyścigu o mistrzostwo Niemiec. Zespół Luciena Favre'a ma cztery punkty straty do Bayernu i bezpośredni mecz z Bawarczykami przed sobą. Piszczek wierzy, że tytuł trafi do Dortmundu, ale jest świadom tego, że nie ma miejsca na potknięcia. – Mamy mecz w sobotę, z Wolfsburgiem. Jeśli tam nie zagramy dobrze i nie wygramy, to mecz z Bayernem oczywiście nie przestanie być ważny, ale już jednak będzie miał inny smak – powiedział Łukasz Piszczek.

Piłkarz opowiedział też o restrykcjach, które wciąż obowiązują zawodników grających w Bundeslidze. Co kilka dni gracze są badani na obecność koronawirusa, także stan zdrowia ich rodzin jest monitorowany. – Jesteśmy w domach, ale swobodę wychodzenia mamy bardzo ograniczoną. Nie wolno nam wychodzić np. na zakupy ani szukać kontaktów z nikim poza rodziną. Ja tak właśnie żyłem już od sześciu tygodni, gdy to wszystko się zaczęło – powiedział były obrońca reprezentacji Polski. Na pytanie o powrót do kadry, Piszczek zareagował stanowczo. – Był mecz pożegnalny, nie wygłupiajmy się – uciął spekulacje obrońca.

Łukasz Piszczek występuje w Borussii Dortmund od 2010 roku. Na Signal Iduna Park trafił z Herthy Berlin. Przez ten czas obrońca zdobył z BVB dwa mistrzostwa Niemiec, dwa Puchary Niemiec i trzy Superpuchary. W 2013 zagrał z Borussią w finale Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium. Lepsi okazali się wówczas Bawarczycy, którzy wygrali 2:1 po golach Mario Mandzukicia i Arjena Robbena.

Autor: 
Redakcja Onet.pl
Źródło: 

Onet.pl, Sport.pl

Polub Plportal.pl:

Reklama