Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

Mike Tyson o sporcie i życiu

Reklama

czw., 06/27/2019 - 15:21 -- izabela.szkatula

Mike Tyson w rozmowie z Przeglądem Sportowym mówił o Powstaniu Warszawskim, córce tenisistce i walce pomiędzy Ruizem i Joshuą. - To, co Ruiz junior zrobił Joshui, było piękne. My jednak nadal widzimy w nim brzydotę – podsumował pojedynek.

Już na samym początku rozmowy Tyson zapytany o nasz kraj nazwał Polskę swoim drugim domem. Ubolewał również na tym, co doprowadziło do Powstania Warszawskiego. Jak sam stwierdził, wcześniej nie znał tematu. Szukając odpowiednich słów nazwał całą sytuację sprzeczną ze sobą.

Bokser stara się jak tylko może wspierać 11-letnią córkę Milan w rozwijającej się karierze sportowej. Przyznaje, że żywi ogromne oczekiwania, co do jej gry w tenisa.

Pytany o pojedynek pomiędzy Andy Ruizem juniorem a Anthonym Joshuą posumował sprawę jasno – to, co Ruiz zrobił przeciwnikowi było piękne. Dodał, że ludzie powinni oddać mu szacunek, na który zasługuje. Tym samym przyznaje, że jeżeli dojdzie do rewanżu, zwyciężyć może Joshua, w którego zdolności wierzy.

Pięściarz rozpoznał również Adama Kownackiego, podsumowując, że ze względu na młody wiek potrzebuje on trochę czasu.

Sytuację, gdy Krzysztof Głowacki został uderzony łokciem przez przeciwnika Tyson tłumaczył tym, że były zawodnik muay thai znajdował się pod presją, jednak powinien zostać ukarany za faul.

Sportowiec wyraził również jasno swoje stanowisko na temat najlepszych bokserów. Dla niego liczy się to, co człowiek robi przez całe życie, nie w ciągu jednej walki. Najlepsi to dla niego ci, którzy stale idą naprzód, bez względu na wszystko.

Jak sam przyznaje, nie ma konkretnego planu na dalsze życie. Pozwala prowadzić się Bogu, wyznaczać drogę, jaką ma przebyć. Tyson zapytany o szczęście, rozważa, czym ono tak naprawdę jest. Nie sądzi, aby było ono dane nam na stałe.

Dziennikarz przywołując wypadek Exodus -  zmarłej córki Mike’a Tysona zapytał również o to, co przekazałby rodzicom, którzy tak jak on stracili dziecko. Bokser wyraził swoje myśli podsumowując je tym, że dzieci tak naprawdę nie są własnością rodziców – rodzice dają je światu, nauczając i wychowując, ale nie mogą za nie myśleć. Uznał je za przyszłość, za „dzieci świata”.

Autor: 
Izabela Szkatuła
Źródło: 

Onet

Polub Plportal.pl:

Reklama