Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

DesmoDovi i Ducati – wielkie rozstanie po 8 latach! Ciąg dalszy przetasowań w MotoGP

Reklama

wt., 08/18/2020 - 11:20 -- AleksandraJ

Mało kto w zeszłym roku stawiałby na podobny scenariusz, którego obecnie jesteśmy świadkami. Najpierw opóźniony został start sezonu królewskiej kategorii z powodu pandemii Covid-19, a następnie odwołano wszystkie wyścigi rozgrywane poza Europą.

Kolejno dotarły do nas informacje dotyczące ogromnych zmian personalnych w zespołach na sezon 2021: Fabio Quartararo zastąpi Valentino Rossiego w ekipie fabrycznej Yamahy oraz Pol Espargaro przejdzie do Repsol Hondy w miejsce debiutanta Alexa Marqueza. W ten weekend, podczas GP Austrii na torze Red Bull Ring, kolejną cegiełkę do jakże „szalonego” sezonu dołożył Andrea Dovizioso – wicemistrz świata 2019 – oficjalnie ogłaszając rozstanie z dotychczasowym teamem po 2020 roku.

Początek przygody Doviego z Ducati.

Włoski zawodnik zagościł w murach ekipy z Bolonii w sezonie 2013, zastępując nie radzącego sobie kompletnie z trudną technicznie maszyną Ducati – rodaka – Valentino Rossiego. Potwierdzeniem tych słów są zaledwie 3 podia wywalczone przez The Doctora, 9-krotnego mistrza świata, w ciągu dwuletniej przygody z zespołem. Andrea Dovizioso stał się nadzieją dla włoskiego teamu na poprawę motocykla i powrót na szczyt.

Pierwsze lata nie były udane dla DesmoDoviego.

Ciągła walka z nadsterowną maszyną nie przynosiła wymarzonych efektów. Sezony kończył na odległych od czołówki miejscach. Jednakże ostatnie wyścigi roku 2016 dały przełamanie złej passie. Najpierw Włoch wywalczył swoje pierwsze zwycięstwo dla Ducati w GP Malezji (drugie w karierze po zwycięstwie na Hondzie w 2009). Później wygrane pojawiały się o wiele częściej, co pozwoliło na trzykrotne zajęcie drugiego miejsca w końcowej klasyfikacji generalnej, ustępując jedynie mistrzowi – Marcowi Marquezowi. Andrea w barwach teamu z Bolonii 14-krotnie stawał na najwyższym stopniu podium, a 26-krotnie zajmował drugie bądź też trzecie miejsca.

Wartość Dovizioso dla zespołu wzrosła niesamowicie.

Praca, którą wykonywał DesmoDovi, zaczęła przynosić oczekiwane rezultaty. Włoch poczuł się silny i pewny swojej pozycji w ekipie, dokładając kolejne zwycięstwa do statystyk. Pewności siebie dodawały mu również porażki kolegów zespołowych: Jorge Lorenzo oraz Danilo Petrucciego. Pierwszy z nich – trzykrotny mistrz świata – w latach 2017-2018 kompletnie nie potrafił „porozumieć się” z maszyną. Nadzieje włoskiej ekipy oraz zainwestowane pieniądze nie miały przełożenia na formę Hiszpana. Gdy wydawało się, że nadchodzi przełamanie i długo wyczekiwane sukcesy, Jorge ulegał wywrotkom, czego konsekwencjami były liczne kontuzje. Drugi z wymienionych, a zarazem obecny team partner Dovizioso również prezentował przeciętną dyspozycję, wygrywając jedynie raz dla Ducati.

W związku z powyższym Dovi był i jest aktualnie jedną z najważniejszych sił zespołu, co próbował wykorzystać podczas negocjacji kontraktu na lata 2021-2022. Włoch zażyczył od szefostwa gigantycznej podwyżki. Dokładne dane dotyczące kwoty nie są znane, jednakże gra toczyła się o kilka milionów euro więcej aniżeli wynosi jego tegoroczne wynagrodzenie. Ostatecznie zespół z Bolonii nie zdecydował się wyrazić aprobaty na żądania swojego doświadczonego zawodnika. Sam Dovi stracił również chęć do jazdy w zespole, zwracając uwagę na „problemy z komunikacją w teamie”. Tym samym oficjalnie podjęto decyzje o zakończeniu współpracy wraz z upływem sezonu 2020.

Co dalej z Dovizioso?

Pole manewru Włocha jest mocno ograniczone. Najbardziej prawdopodobną opcją wydaje się być podpisanie kontraktu z Aprilią. To w niej DesmoDovi może znaleźć miejsce na przyszły sezon u boku Hiszpana, Aleixa Espargaro. Jednakże o to miejsce walczy również inny zawodnik, Cal Crutchlow z LCR Hondy. Choć Aprilia twierdzi, że nie prowadzą rozmów z żadnym z wyżej wymienionych kierowców, czekając na rozstrzygnięcia związane z ich aktualnym zawodnikiem, Andreą Iannone (który został zawieszony po GP Malezji 2019 na 18 miesięcy, ponieważ w jego krwi wykryto niedozwolone substancje) oczywistym jest, że któryś z nich zasili szeregi włoskiej stajni. Kto to będzie? Dovi, Cal, a może jednak Iannone? Poza Aprilią, istnieje również nieobsadzony – jak do tej pory – etat w Petronas Yamaha. Jednakże tutaj wolne miejsce wydaje się być „zarezerwowane” w 99% dla Valentino Rossiego. Jak mówi manager Andrei: „Dovi pozostanie w MotoGP”. Pytanie tylko, które szeregi zasili swą obecnością...

Autor: 
tłum. Agnieszka Piskorz
Źródło: 

motogp.com

Zagłosowałeś na opcję 'down'.
Polub Plportal.pl:

Reklama