Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

40 mln zł za bycie na szarym końcu. Czy Orlen żałuje wsparcia Kubicy w F1?

Reklama

pon., 05/06/2019 - 13:59 -- koscielniakk

Robert Kubica, najbardziej znany polski kierowca na świecie wrócił w marcu do ścigania się w Formule 1. Po czterech startach w sezonie 2019 jego największym sukcesem pozostaje... wzięcie udziału w Grand Prix numer tysiąc w historii całej F1, które odbyło się 14 kwietnia w Szanghaju.

 

Nic nie wskazuje na to, żeby poziom techniczny jego bolidu w stajni Williamsa się poprawił. Kubica jest na mecie na zmianę albo 17., albo 16. (jeżeli brać pod uwagę taką regularność najbliższe GP Hiszpanii zakończy jako siedemnasty) i nie ma szans nawet na nawiązanie walki z kierowcami drugiej dziesiątki.

Dla kibiców w Polsce to niewątpliwie duża przykrość oglądać Kubicę, który potrafił wygrać powrót do zdrowia po poważnym wypadku sprzed lat, nie jest w stanie pokazać pełni umiejętności ze względu na niedociągnięcia technologiczne, na które nie ma wpływu. Pozostaje pytanie, czy swojego kroku i wsparcia Williamsa kwotą 10 mln euro (ok. 40 mln zł) nie żałuje Orlen. Dzięki jego pieniądzom Kubica mógł wrócić do F1.

10 mln euro w błoto?

60 proc. przychodów Orlenu pochodzi spoza naszego kraju i z tego punktu widzenia postawienie na budowanie wizerunku na świecie jest zrozumiałe. Logo widoczne podczas zawodów, które w sezonie 2018 oglądało 1,75 mld widzów, na pewno dotrze do sporego grona potencjalnych partnerów biznesowych. Mercedes twierdzi, że wykupienie reklam na całym świecie, żeby dotrzeć do podobnego grona kosztowałoby 3 mld dolarów.10 mln euro zapłacone Williamsowi za Kubicę wydaje się przy tym ledwie napiwkiem.

Kubica wsparty przez Orlen dołącza do szeregu tzw. pay-driverów, czyli kierowców, którzy za udział w wyścigach muszą płacić, a których nie wybiera się jedynie ze względu na umiejętności. Kwoty uiszczane w ten sposób potrafią różnić się od kilku do kilkudziesięciu mln dolarów za sezon, ale mechanizm pozostaje ten sam. Kto nie zapłaci, nie jedzie.

Jednym z tych, którzy musieli odpowiednio wkupić się w łaski stajni, był nawet Niki Lauda. Na początku lat 70. ubiegłego wieku przekonał do siebie płacąc 180 tys. funtów, które wystarczyły na trzy sezony w zespołach March i Marlboro-BRM. Potem trafił już do Ferrari i mógł spłacać długi z nawiązką.

Nie zanosi się, żeby Kubica mógł podążyć śladami Laudy i odrobić pieniądze Orlenu z rozmachem, powiedzmy, Lewisa Hamiltona. Obecny mistrz świata zarabia w tydzień tyle, ile nasz kierowca przez cały rok.

 

Williams to już nie F1, ale korporacja

Co więcej pod adresem samego zespołu Williamsa pojawiają się coraz ostrzejsze słowa krytyki. "Szef Williamsa nie chce już wygrywać w Formule 1. On chce bardzo pokazywać akcjonariuszom, że jego działania przynoszą finansowe zyski" – powiedział zaraz po tysięcznym GP Jacques Villeneuve, mistrz świata Formuły 1 z 1997 roku. To właśnie Villeneuve po swoim wypadku ustąpił miejsca Kubicy w trakcie sezonu 2006 w stajni BMW Sauber.

Spytałem sam Orlen, jak ocenia wsparcie Kubicy w sezonie 2019 roku obserwując jego dotychczasowe wyniki i poziom techniczny prezentowany przez bolidy Williamsa. Poniżej znajdują się odpowiedzi biura prasowego koncernu.

Czy Orlen żałuje firmowania Williamsa swoją marką, czy jest plan zweryfikowania kontraktu w trakcie sezonu?

Współpraca PKN ORLEN i Williams Racing to nowy rozdział w historii sportów motorowych w Polsce, ale także w budowaniu globalnego zasięgu naszej marki. Grupa ORLEN ma dziś aktywa w pięciu krajach Europy i Ameryki Północnej, a nasze produkty dostępne są w ponad 90 krajach na całym świecie.

Dbając o budowę międzynarodowej pozycji, szukamy również globalnych kanałów komunikacji. Jesteśmy przekonani, że zaangażowanie w wyścigi Formuły 1 należy do najskuteczniejszych sposobów promowania marki poprzez sponsoring sportowy niezależnie od wyników sportowych osiąganych przez kierowców Williams Racing. Formułę 1 ogląda przed telewizorami ok. 2 mld ludzi na całym świecie. Jest to druga najchętniej oglądana dyscyplina sportowa po koszykarskiej lidze NBA. Tym samym potencjał reklamowy marki ORLEN szacuje się na 2 mld fanów tej dyscypliny na świecie. Dla Koncernu fundamentalne znaczenie ma także fakt, że w bolidzie Williamsa zasiada jedyny w historii Formuły 1 kierowca Polak, Robert Kubica, któremu zdecydowaliśmy się towarzyszyć w jego powrocie do F1.

We wszystkie sportowe przedsięwzięcia angażujemy się długofalowo, czego najlepszym przykładem jest współpraca z PKOl czy PZLA, która trwa już 10 lat. Dlatego z marketingowego punktu widzenia nie można oceniać współpracy z Williams Racing po zaledwie kilku Grand Prix. Projekty sportowe mają to do siebie, że się rozwijają.

 


Czy są plany na stworzenie specjalnego paliwa dla bolidów Williamsa na wzór tego, którym dysponuje Ferrari?

Zespół ORLEN Team funkcjonuje bez przerwy już prawie 20 lat, a jego kierowcy biorą udział w rajdach rangi Mistrzostw Świata i Pucharu Świata w rajdach Baja. Kiedy rozpoczynaliśmy zaangażowanie Koncernu w ten projekt sportowy niewielu Polaków wiedziało co to jest Rajd Dakar, gdzie i kiedy się odbywa. 

Teraz początek Nowego Roku w Polsce to oczekiwanie na emocje związane z jednym z najtrudniejszych i wymagających rajdów na świecie. Dla PKN ORLEN sponsoring ORLEN Team oprócz wymiaru wizerunkowego miał także walory i korzyści czysto biznesowe: w ekstremalnie trudnych warunkach mogliśmy testować i sprawdzać swoje produkty takie jak paliwa, oleje silnikowe czy płyny eksploatacyjne dla pojazdów. 

W tej chwili jest jeszcze zbyt wcześnie, aby deklarować produkcję przez PKN ORLEN specjalnych paliw dla bolidów, ale współpraca z Formułą 1 to nie tylko budowa wizerunku.

 


Rozumiem konieczność wsparcia naszego rodzynka w F1, ale czy nie lepiej byłoby wyłożyć te pieniądze na szkolenie młodych talentów zgodne z obecną polityka F1?

PKN ORLEN jako największa polska firma, czuje się odpowiedzialna za wspieranie dyscyplin, reprezentacji narodowych i sportowców - w ten sposób promujemy Polskę na arenie międzynarodowej. Oczywiście nie zapominamy przy tym o sportowej edukacji tych najmłodszych i już teraz realizujemy wiele projektów w tym zakresie. 

W ramach ORLEN Team wspieramy rozwój dzieci i młodzieży, właśnie pod kątem sportów motorowych w tym w szczególności kartingu. Takie podejście stosujemy przy okazji wsparcia innych dyscyplin. Renegocjacje umowy z Polskim Związkiem Piłki Siatkowej dotyczyły m.in. poszerzenia współpracy w nauce i szkoleniu tych najmłodszych. W ten sposób stawiamy na rozwój przyszłej kadry reprezentacji Polski.

 


Jak wygląda z Państwa perspektywy komentarz Jacquesa Villeneuve'a o tym, że Williams jest nastawiony na zyski jak korporacja a nie jak team F1. Czy nie czujecie się Państwo oszukani w tej sytuacji?

Komentarze odnoszące się do wyników zespołu, czy postępów prac nad bolidem nie mają wpływu na umowę pomiędzy PKN ORLEN i Williams. Zaangażowanie w wyścigi Formuły 1 to najskuteczniejszy sposób promowania marki poprzez sponsoring sportowy, który stwarza olbrzymi potencjał reklamowy.

Autor: 
Rafał Tomański
Źródło: 

businessinsider.com

Polub Plportal.pl:

Reklama