Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

Gwiazdy olimpijskie otwierają się na temat swojego zdrowia psychicznego: "Nie jestem już sam"

Reklama

ndz., 08/01/2021 - 23:20 -- MagdalenaL

fot. usplash

Gwiazda tenisa Naomi Osaka, 23, i ikona gimnastyki Simone Biles, 24, zwróciły największą uwagę mediów. Jednak coraz więcej olimpijczyków mówi o wyzwaniach, z którymi zmagają się poza boiskiem sportowym.

 

"Czuję się, jakbym miał się rozpłakać, kiedy o tym mówię", mówi norweski sportowiec rzucający dyskiem - Ola Stunes Isene (26).

Rozmawiał on z VG w wiosce olimpijskiej w Tokio.

 

Isene przez wiele, wiele lat zmagał się z lękiem społecznym. Teraz został zapytany, jakiego rodzaju opinie otrzymał po tym, jak opowiedział swoją historię w NRK na tydzień przed wyjazdem na Igrzyska Olimpijskie.

- To było tylko pozytywne opinie. Otrzymywałem długie, miłe wiadomości od zupełnie przypadkowych ludzi. Nagle nie czuję się już samotny, mówi Isene.

 

Wielki temat na Igrzyskach Olimpijskich

Zdrowie psychiczne stało się w ostatnich dniach gorącym tematem w Tokio. Na czwartkowej codziennej konferencji prasowej MKOl temat ten był kilkakrotnie poruszany przez dziennikarzy z całego świata.

Kirsty Coventry, przewodnicząca Komitetu Sportowego MKOl, potwierdziła, że obserwuje wzrost liczby sportowców, którzy ostatnio konfrontowali się z tym problemem.

- Podjęliśmy działania i mamy m.in. całodobowy telefon, pod który każdy może zadzwonić. Wszyscy sportowcy olimpijscy mają również dostęp do sześciu bezpłatnych konsultacji z ekspertami z całego świata nawet po Igrzyskach, powiedziała Coventry.

 

Kiedy japońska  gwiazda tenisa, Naomi Osaka, tydzień temu wbiegła po schodach na Stadion Olimpijski i zapaliła olimpijski płomień, oczy całego świata były zwrócone na nią.

 

23-latka jest bardzo popularna i zarobiła najwięcej pieniędzy ze wszystkich w kobiecym tenisie. Jednak w maju wydarzyło się coś nieoczekiwanego. Osaka zbojkotowała konferencje prasowe podczas French Open i została ukarana przez organizatora grzywną w wysokości 150 000 koron norweskich.

Wtedy japońska faworytka zdecydowała się wycofać z turnieju. Była wyczerpana walką z lękiem i depresją. Fakt, że ani organizatorzy turnieju, ani media nie wierzyły w jej wyjaśnienia, pogorszył sytuację.

- Zawsze staram się bronić tego, w co wierzę, ale często wiąże się to z dużą dozą niepokoju. Czuję się niekomfortowo będąc rzeczniczką zdrowia psychicznego sportowców, pisze Osaka w tekście dla najnowszego numeru magazynu TIME.

- Mam nadzieję, że ludzie zrozumieją, że to normalne kiedy coś nie jest w porządku. I że można o tym rozmawiać, dodaje.

 

Stwórz «nadludzi»

Arne Jørstad Riise zawodowo zajmuje się psychologią sportu w Olympiatoppen. Nacisk kładziony jest tam często na wydajność. Ale żeby to osiągnąć inne rzeczy też muszą być na swoim miejscu.

Riise opowiada o tym, jak najlepsi sportowcy często odczuwają te same zmartwienia, co większość ludzi.

Finanse to powracający temat: dla wielu bycie najlepszym sportowcem nie jest wcale dochodowe.

- Istnieją trudne do osiągnięcia pułapy finansowe. A kiedy się o to martwisz, a na dodatek musisz przygotować się do Igrzysk Olimpijskich w perspektywie kilku lat, może to być zbyt wiele rzeczy do udźwignięcia, mówi Riise.

Uważa, że w ostatnich latach wzrosło zainteresowanie zdrowiem psychicznym.

– To temat, który traktujemy bardzo poważnie – mówi.

W Oslo można również spotkać Kristin Bergersen, szefową komunikacji w  Centrum Zdrowia Psychicznego:

- Trzeba pozwolić sportowcom na odczuwanie niepokoju, depresji i wszystkiego, co się z tym wiąże. Często znajdują się w sytuacjach z ogromną presją oczekiwań, zarówno ze strony innych, jak i samych siebie. Ale bardzo niewielu z nas jest nadludźmi, mówi.

Uważa, że to, że Olaf Tufte płacze w telewizji, ponieważ jego kariera się zakończyła, ma pozytywny wpływ – nawet jeśli nie można tego powiązać bezpośrednio ze zdrowiem psychicznym. Otwartość na emocje jest ważna także dla sportowców.

 

Osaka a presja

Olimpiada w Tokio miała być wielkim powrotem dla Naomi Osaki. Zamiast tego zakończyło się sportowym upadkiem, kiedy odpadła w trzeciej rundzie przeciwko zawodniczce, która zajmuje 42 miejsce na świecie.

 

„Szokujący koniec” napisał wtedy norweski VG.

- Zdecydowanie odczuwam dużą presję. Myślę, że to dlatego, że nigdy wcześniej nie grałam na Igrzyskach Olimpijskich i to było dla mnie trochę zbyt dużo, powiedział później Osaka.

Minie zaledwie kilka dni, zanim otworzy się kolejny duża gwiazda.

Gimnastyczka Simone Biles wycofała się z rywalizacji drużynowej, gdy poczuła, że coś jest nie tak. Po niechlujnym początku na Igrzyskach, chciała zadbać o swoje zdrowie psychiczne - jak powiedziała 24-latka przed prasą w Tokio.

Do tej pory dawała światu tylko małe sygnały w mediach społecznościowych:

„Naprawdę czuję, że czasami mam na swoich barkach ciężar całego świata. Wiem, że ukrywam to i sprawiam, że wygląda na to, że presja nie ma na mnie wpływu, ale czasami jest to trudne. Hahaha! Olimpiada to nie żart!” napisał Biles.

 

Coraz więcej ludzi o tym mówi

Liczba sportowców, którzy otwierają się na wyzwania związane ze zdrowiem psychicznym, zaczyna się wydłużać: Oprócz Osaki i Bilesa, gwiazda lekkoatletyki Noah Lyles zrobił to samo. Były pływak Michael Phelps zmaga się z depresją. Gracz Lillestrøm Tobias Svendsen (21 lat) powiedział niedawno o swoim niepokoju w wywiadzie dla VG.

Napastnik Raven Saunders zdaje sobie sprawę, że podczas Igrzysk Olimpijskich w Tokio będzie musiał postawić na swoje zdrowie psychiczne.

A na kilka dni przed Igrzyskami australijska reprezentantka w  koszykówce - Liz Cambage - zdecydowała się wycofać z Igrzysk. Miała już wtedy ataki paniki i sama wiedziała, że będzie miała problemy w Tokio. Na Twitterze 29-latka napisała m.in.:

Bardzo się martwiłam pojechaniem na „Olimpiadę w bańce”. Brak rodziny. Żadnych przyjaciół. Brak fanów. Brak wsparcia spoza mojego zespołu. To naprawdę przeraża mój umysł”.

- Mamy nadzieję, że to, co widzimy teraz na Igrzyskach, kiedy takie postacie takie jak Biles i Osaka zgłaszają i mówią, że mają problemy, sprawi, że będzie to bardziej akceptowalne. Stwarza to akceptację tego, że każdy od czasu do czasu ma złe dni, mówi Kristin Bergersen z Centrum Zdrowia Psychicznego.

 

- Nie jestem sam

W Tokio Ola Isene przygotowuje się do czekających go za kilka dni zawodów w rzucie dyskiem. Dobrze się czuje na treningu. Wszystko idzie dobrze, a 26-latek zgodnie z harmonogramem z wyprzedzeniem przybył na olimpijskie zawody. Jednocześnie cieszy się, że wielkie gwiazdy się otwierają, jak mówi dziennikarzowi VG w stolicy Japonii:

- Myślę, że to ułatwia sprawę. To trochę skomplikowane myślenie, że „Jeśli o tym mówię, jest mi łatwiej, gdy pojawia się taka sytuacja”. Ale bardzo miło jest widzieć, że wielkie gwiazdy czują to samo. Wtedy nie jestem sam. Już nie jestem inny od wszystkich.

Autor: 
tłum.Dominika Bącler
Polub Plportal.pl:

Reklama