Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

Bayern Monachium nowym-starym mistrzem Niemiec!

Reklama

pon., 05/10/2021 - 21:50 -- MagdalenaL

Zdjęcie: facebook.com/FCBayern/

W minioną sobotę Bayern Monachium ponownie został mistrzem Bundesligi. Dla drużyny z Bawarii jest to 9. tytuł z rzędu, a 31. w całej historii jej występów ligowych. Tym samym trener Hans-Dieter Flick oraz grupa uznanych piłkarzy (Alaba, Boateng, Martinez), którzy odejdą po sezonie, nie pożegnają się z zespołem bez trofeum.

„Die Roten” mogli zapewnić sobie tytuł już w poprzedniej kolejce, jednak przegrali swój mecz z FSV Mainz. Jednocześnie RB Lipsk odniósł zwycięstwo nad VFB Stuttgart, przez co różnica między oboma klubami w tabeli zmalała do 7 punktów i świętowanie trzeba było przesunąć na następną serię gier.

Co się odwlecze, to nie uciecze

W 32. kolejce jako pierwsza swój mecz rozgrywała drużyna ze wschodu Niemiec. Miało to miejsce w Dortmundzie, gdzie mierzyła się tamtejszą Borussią. A że zespół Terzicia jest  ostatnio w kapitalnej formie – 4 z rzędu wygrane ligowe i awans do finału Pucharu Niemiec – to RB Lipsk musiał szykować się na trudną przeprawę. Już w 7. minucie do bramki Petera Gulacsiego trafił Marco Reus i na tę chwilę to Bayern był mistrzem. W 51. minucie na 2:0 dla BVB podwyższył Jadon Sancho i dopiero wtedy piłkarze Juliana Nagelsmanna wzięli się do roboty. W 63. minucie bramkę kontaktową zdobył Lukas Klostermann, a niemal kwadrans później wyrównał Dani Olmo. Jednak ostatnie słowo należało do dortmundczyków, którzy na trzy minuty przed końcem meczu zdobyli zwycięską bramkę po dwójkowej akcji Raphaela Guerreiro z Sancho, który skompletował dublet. Tym samym RB Lipsk stracił szansę na tytuł mistrzowski, ale rewanż na Borussii może wziąć już w czwartek, gdy oba zespoły zagrają w finale krajowego pucharu.

 

Bayern zagrał jak mistrz, hat-trick Lewandowskiego

Bayern przystępował do meczu z Borussią Moenchengladbach już oficjalnie jako mistrz kraju. Nie musiał więc grać na sto procent możliwości, ale wypadałoby, aby świeżo upieczony mistrz potwierdził swoją klasę na murawie. A w ostatnich latach „Źrebaki” są zespołem, który wyjątkowo nie leży Bawarczykom – w ostatnich siedmiu bezpośrednich meczach w lidze udawało im się zwyciężyć czterokrotnie, przy trzech triumfach Bayernu. 

Monachijczykom udało się wyrównać tę statystykę, a dokonali tego w niesamowicie efektowny sposób. Rozgromili rywala aż 6:0, a ostatnią z bramek zdobyli, grając w osłabieniu (czerwona kartka Kouassiego). Połowę z tych goli strzelił Robert Lewandowski. Dzięki trzem trafieniom Polak zbliżył się na odległość bramki do legendarnego rekordu Gerda Muellera, który w sezonie 1971/72 pakował piłkę do siatki rywali aż 40 razy. „Lewemu” na wyrównanie tego wyczynu pozostały dwa spotkania, w których Bayern będzie podejmował Freiburg oraz Augsburg – w tym sezonie Polak strzelał obu tym rywalom po golu i gdyby powtórzył to osiągnięcie, zostałby samodzielnym rekordzistą pod względem bramek zdobytych w jednym sezonie Bundesligi.

Wariant włoski w Bundeslidze? Nie zapowiada się

W Serie A przełamanie passy Juventusu nastąpiło właśnie po dziewiątym z rzędu tytule „Starej Damy”. Jednak w Italii są takie marki jak Inter oraz Milan, które po kilku trudnych latach wreszcie wróciły na właściwe tory, co skończyło się odbiciem tytułu z rąk „Juve” przez „Nerazzurich”. W Niemczech przewaga sportowa, finansowa i prestiżowa Bayernu nad resztą stawki jest większa, stąd fanom Bundesligi pozostaje liczyć, że albo objawi się zespół na miarę Borussii Juergena Kloppa, zdolny pokonać rywala na boisku, albo sam Bayern przestanie być tak sprawnie pracującą maszyną, zdolną do seryjnego ogrywania przeciwników i kolekcjonowania tytułów na własnym podwórku.

Autor: 
Hubert Rybkowski
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama