Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

Wojna w europejskiej piłce nożnej po ogłoszeniu Superligi

Reklama

śr., 04/21/2021 - 19:06 -- MagdalenaL

Wojna w europejskiej piłce nożnej po ogłoszeniu Superligi: drużyny, zawodnicy i instytucje zwracają się przeciwko sobie.

Zdjęcie: Pixabay

Superliga jest już rzeczywistością. Dwanaście najpotężniejszych klubów świata wydało w niedzielę oświadczenie, które wstrząsnęło światem futbolu i podzieliło go na obrońców pomysłu i zagorzałych przeciwników stworzenia zamkniętej ligi europejskiej.

Do projektu dołączają trzy hiszpańskie zespoły. Jako pierwszy ogłosił to jeszcze w sobotę wieczorem Real Madryt, z Florentino Pérezem jako wielkim promotorem pomysłu, nad którym pracuje od lat i którego będzie prezesem. Barcelona i Atlético Madryt potwierdziły swoje członkostwo jako jedni z założycieli. Wraz z nimi ma zagrać sześć angielskich klubów, które być może przekonają te drużyny, które nie były tak chętne do stworzenia Superligi. Są to dwie drużyny z Manchesteru (United i City), Liverpool, Chelsea, Arsenal i Tottenham. Tak zwana Wielka Szóstka. Jednak pojawiają się kontrowersje, ponieważ Spurs (którzy zwolnili Mourinho w ten poniedziałek) nie wygrali ligi angielskiej od 1961 roku, podczas gdy kanonierzy są pośrodku tabeli Premier League. Obie te drużyny nie wygrały też nigdy Pucharu Europy.

Zgłosiły się również trzy włoskie drużyny: Juventus, A.C. Milan i Inter Mediolan. Nie obyło się jednak bez kilku odmów podczas realizacji projektu. Najważniejsze to te Bayernu i PSG. Ale także Borussii Dortmund i Porto.

„FC Bayern nie brał udziału w planowaniu Superligi. Nie wierzę, że Superliga rozwiąże problemy ekonomiczne europejskich klubów spowodowane przez koronawirusa”, stwierdził w oświadczeniu bawarski zespół. „Jesteśmy przekonani, że obecny model piłki nożnej gwarantuje poważną bazę. Bayern z zadowoleniem przyjmuje zmiany w Lidze Mistrzów”, dodał monachijski zespół, stając przynajmniej na razie po stronie UEFA.

Choć najsilniejsza reakcja przyszła ze strony UEFA, najbardziej poszkodowanej w całym zajściu, która potwierdza swoje groźby. „Oceniamy sytuację z naszym zespołem prawników. Jest jeszcze wcześnie, ponieważ ogłosili to wczoraj. Zamierzamy jak najszybciej nałożyć wszelkie sankcje, jakie tylko możemy, usunąć drużyny ze wszystkich rozgrywek i zabronić graczom udziału w naszych.” - powiedział wczoraj prezes UEFA, Aleksander Ceferin, sugerując sprzeciw na najbliższych mistrzostwach Europy, które rozpoczną się w czerwcu. „Kilka dni temu otrzymaliśmy interesującą propozycję i powiedzieli, że nie ma o czym rozmawiać. Ma to związek z chciwością, egoizmem i narcyzmem niektórych” - kontynuował.

Plotki o ewentualnych sankcjach nie ustają, a nawet spekulowano, że trzech spośród czterech półfinalistów Ligi Mistrzów, wyznaczonych do Superligi, zostanie zdyskwalifikowanych z tegorocznej edycji. „Mam nadzieję, że UEFA zabroni Realowi Madryt, Manchesterowi City i Chelsea gry w półfinale Ligi Mistrzów”, powiedział Jesper Moller, członek Komitetu Wykonawczego UEFA i prezes Duńskiej Federacji.

W Hiszpanii blok przeciwko Superlidze jest bardzo liczny. Praktycznie wszystkie profesjonalne drużyny (I i II liga) wydały oddzielne oświadczenia, stawiając się po stronie LaLigi i przeciwko nowym rozgrywkom. A rząd Pedro Sáncheza wydał kolejne oświadczenie, odrzucające ten pomysł. „Rząd Hiszpanii nie popiera inicjatywy stworzenia piłkarskiej Superligi, promowanej przez kilka europejskich klubów, w tym trzy hiszpańskie”, czytamy w liście, który wyjaśnia negocjacje Sekretarza Stanu ds. Sportu. „Rodríguez Uribes rozmawiał z prezydentami UEFA, RFEF, LaLiga, a także z prezesami FC Barcelony, Atlético Madryt i Realu Madryt”.

Brytyjski premier Boris Johnson również opowiedział się przeciwko i powiedział, że zrobi „wszystko, co w jego mocy”, aby tego uniknąć, podczas gdy Komisja Europejska stwierdziła, że ​​nie zgadza się z „wartościami” turnieju, ale uchyla się od rozstrzygania ewentualnych kwestii dotyczących konkurencji.

Spośród byłych piłkarzy i aktywnych graczy, zdecydowana większość również opowiedziała się przeciwko projektowi. Od Luísa Figo (ambasadora UEFA i LaLiga) po Andera Herrerę (zawodnika PSG) czy Bruno Fernandesa (Manchester United), a także Mesuta Özila, Gary'ego Neville'a czy Serge'a Auriera. Europejski futbol jest podzielony i toczy wojnę.

 

 

Autor: 
tłum. A.M
Polub Plportal.pl:

Reklama