Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

Szaleństwo transferowe, ile wart jest jeden zawodnik?

Reklama

wt., 08/06/2019 - 21:40 -- izabela.szkatula

Gdy w roku 2001 Real Madryt pozyskał Zinedine Zidane za kwotę 77 euro wszyscy chwytali się za głowę, przez następne lata Real kilkukrotnie udowadniał iż jest w stanie wydawać by się mogło bajeczne kwoty na piłkarzy, jako pierwszy przekroczył on bajeczną granicę 100 mln euro, przy zakupie Garetha Bale, dziś wydatki rzędu 100 mln euro za zawodnika zdają się nikogo nie dziwić.

87 mln euro, czyli w przybliżeniu 375 milionów złotych, za tyle Manchester United pozyskał z Leicester City angielskiego obrońcę Harry’ego Maguire’, bijąc o 2 miliony rekord wydanej kwoty na jednego obrońcę, ustanowiony w tym samym okienku przez Juventus, swoistym żartem, jednakże jak najbardziej prawdziwym staje się stwierdzenie iż kluby piłkarskie wydają więcej na obronę niż niektóre państwa. O ile jeszcze kilka lat temu takie kwoty by szokowały by, teraz stają się tylko jednymi z wielu podobnych transferów, dokonanych w przeciągu ostatnich kilku lat.
Początki szaleństwa transferowego
Początków tak absurdalnych kwot, wydawanych na pojedynczych zawodników można doszukiwać by się w transferze Bale’a do Realu, złamanie magicznej bariery 100 mln euro pchnęło pozostałe kluby do coraz większych wydatków i żądań za zawodników a kwoty wysokości 70 czy 80 mln euro stawału się powoli normalnością, 2 lata później nastąpił kolejny wielki boom, transfer Paula Pogby, za 100 mln euro otworzył worek z pieniędzmi. Rok później 2 zawodników zakupiono za kwotę przekraczającą 100 mln, jednego za 222 mln euro. 
Finanse z wschodu
Dalekiego i bliskiego, w ostatnich latach na rynku europejskim pojawiło się kilka klubów, które znalazły sponsorów i nowych właścicieli w Arabii, Rosji czy Chinach, czerpiąc na transfery ogromne pieniądze, budując składy za ogromne sumy, wśród drużyn które tak zrobiły, można by wymienić Manchester City, Chelsea Londyn czy PSG. Dla klubów jest to świetna okazja na zbudowanie nowej, lub odbudowanie starej potęgi, zaś dla biznesmenów je finansujących szansa na wypromowanie się w zachodnim świecie, za pomocą najpopularniejszego sportu świata, bowiem z takim nakładem finansowym liczyć oni mogą na grę w lidze mistrzów, a finał ligi mistrzów oglądają miliony ludzi na całym świecie. 
Angielskie wydatki
Angielski kluby, w przeciągu ostatnich kilku lat powróciły w chwale na salony europejskie, po latach przerwy zaczęły odnosić sukcesy w pucharach europejskich, zawsze mówiło się iż Angielska liga jest najlepsza na świecie, najbardziej zacięta, wyrównana i wydająca największe pieniądze, lecz jednak dopiero ostatnio w końcu owe stwierdzenia można uznać za prawdziwe, żaden bowiem rynek transferowy nie jest tak zacięty jak angielski, Manchester City wydał kilkaset milionów euro w przeciągu ostatnich kilku lat, po to by Pep Guardiola mógł zbudować swój dream team, Manchester United, również nie oszczędza, wydając równie wielkie kwoty by rywalizować z lokalnym rywalem. A i pozostałe wielkie angielskie kluby nie zostają z tyłu, wydając kwoty rzędu 80 milionów na pojedynczych zawodników.
Hiszpańskie szaleństwo i utrata tożsamości 
FC Barcelona, Kataloński klub niegdyś szczycący się tym iż grają w nim wychowankowie i lokalni zawodnicy, dla których gra w Barcelonie to coś więcej niż praca czy gra, teraz sytuacja wygląda nieco inaczej, dzisiejsza Barcelona wydaje kolejny setki milionów euro na zawodników z całej Europy, być może jest to dzisiaj jedyna droga do sukcesów, ale czy jest to droga słuszna? Bowiem to co niegdyś wyróżniało takie kluby jak FC Barcelona teraz zanika, nie ma już dużych klubów opartych na wychowankach, kończą się czasy gdy dla zawodników tam grających było to coś więcej niż klub. 
300 mln za Neymara, czyli co dalej
Okienko transferowe się jeszcze nie skończyło, a pomimo tego padły już 3 transfery gdzie kwota przekraczała 100 mln euro, oczkiem w głowie zaś stało się, po raz kolejny zresztą domniemane odejście Neymara z PSG, spekulowane kwoty takiego transferu wynoszą nawet 300 milionów euro, o ile kiedyś wydawało się to niemożliwe, teraz jest jak najbardziej prawdopodobne. A wydaje się że kolejna magiczna bariera, w postaci 300 milionów może zostać złamana, a może ona nadejść z niespodziewanej strony, bowiem trendom wydawania gigantycznych pieniędzy poddały się nawet kluby które do tej pory tego unikały, takie jak Bayern czy Tottenham. Jedno wydaje się być pewne, w następnym okienku transferowym będziemy świadkami jeszcze większej liczby spektakularnych transferów za olbrzymie pieniądze, do większej liczby klubów.
Autor: 
Maciej Szczurek
Polub Plportal.pl:

Reklama