Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

Spektakularna gra na szczycie – „Jesteś dziennikarzem, musisz sklasyfikować grę”

Reklama

sob., 04/16/2022 - 23:15 -- MagdalenaL

Mecz na szczycie Premier League pomiędzy Manchesterem City a Liverpoolem FC zamienia się w szaloną wymianę ciosów. Liverpool udowadnia, że ma „silny charakter”. Trener Manchesteru City, Pep Guardiola, w typowy dla siebie sposób analizuje przebieg meczu.

Nie było zwycięzcy w niedzielnym meczu na szczycie angielskiej Premier League pomiędzy liderami i obrońcami tytułu Manchesterem City, a zajmującym drugie miejsce Liverpoolem FC. Dwie najlepsze drużyny zremisowały 2:2 (2:1). W rezultacie drużyna Manchester City pod wodzą Pepa Guardioli pozostaje na szczycie tabeli i ma jeden punkt przewagi nad drużyną „The Reds" Jürgena Kloppa.

„Jesteśmy trochę rozczarowani, bo graliśmy bardzo dobrze. Myślę jednak, że musimy strzelić dziś więcej goli" – powiedział po meczu do mikrofonu sportowej stacji telewizyjnej „Sky” potężnie zbudowany Kevin De Bruyne. „Liverpool ma jakość, wiedzieliśmy o tym. 2:2 jest w porządku".

Z kolei Klopp wpadł w zachwyt. „Co za mecz!" – zauważył trener Liverpoolu. „To było jak walka bokserska, przez sekundę masz opuszczone ręce, dostajesz mocny cios, a potem trochę się trzęsiesz".

Publiczność zgromadzona na Etihad Stadium w Manchesterze została uraczona szybkim tempem, atakami i bardzo ciekawym meczem. Piłkarze gospodarzy dwukrotnie obejmowali prowadzenie – najpierw za sprawą De Bruyne'a (5. minuta), którego strzał został odbity przez byłego bramkarza Joela Matipa, a następnie ponownie za sprawą Gabriela Jesusa (36. minuta).

Liverpool za każdym razem wyrównywał, najpierw dzięki bramce Diogo Joty (13.). Bezpośrednio po przerwie Czerwoni rozpoczęli drugą połowę meczu. Sadio Mané (46.) zdobył bramkę w swoje 30. urodziny niecałą minutę po wznowieniu gry. Oba zespoły gwiazd prowadziły otwartą wymianę ciosów, zwłaszcza w drugiej połowie, z licznymi dobrymi szansami po obu stronach.

Rzekomy trzeci gol Raheema Sterlinga, który dał Manchesterowi City prowadzenie, został odrzucony przez asystenta wideo, ponieważ napastnik był na spalonym. W doliczonym czasie gry Riyad Mahrez nie wykorzystał świetnej szansy na wygranie meczu dla drużyny Manchesteru City i spotkanie zakończyło się remisem.

„To był intensywny mecz, wiedzieliśmy o tym wcześniej. Chcieliśmy dać z siebie wszystko, aby wygrać, niestety nie udało się, ale też nie przegraliśmy" – analizował po końcowym gwizdku Jordan Henderson, kapitan Liverpoolu. „Momentami było trochę nerwowo, bo dawaliśmy im zbyt wiele szans. Ale wróciliśmy dwa razy, co pokazuje nasz silny charakter. To nie koniec świata, wciąż bierzemy udział w wyścigu".

Guardiola walczy o punkt

Do końca sezonu pozostało siedem dni meczowych, a wyścig o mistrzostwo Anglii jest nadal intrygujący. Manchester City i Liverpool spotkają się ponownie już w najbliższą sobotę w półfinale Pucharu Anglii na stadionie Wembley w Londynie. Wcześniej, w środę, obie drużyny rozegrają swoje drugie mecze w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.

Guardiola podsumował te 90 minut w typowy dla siebie sposób. Zapytany o to, czy wynik 2:2 jest sprawiedliwy, trener Manchesteru powiedział dziennikarzowi „Sky”: „Jest, jak jest. Ty jesteś dziennikarzem, musisz sklasyfikować grę. Nie można grać lepiej przeciwko takiej drużynie jak Liverpool".

Rozważając wiele niewykorzystanych szans swojej drużyny, Guardiola ubolewał nad wynikiem: „Drużyna grała dobrze, a my po prostu daliśmy im pole do popisu. Nadal znajdujemy się na szczycie tabeli. Jest jeszcze wiele meczów do rozegrania, wiele może się jeszcze wydarzyć, zobaczymy".

Autor: 
tłum. Anna Stanisławczyk
Polub Plportal.pl:

Reklama