Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

Hoeness odchodzi z Bayernu. Powodem mógł być konflikt o Kovaca

Reklama

czw., 08/29/2019 - 14:58 -- izabela.szkatula

Uli Hoeness dziś podczas zebrania Rady Nadzorczej oficjalnie zrezygnuje z ubiegania się o fotel prezesa Bayernu. Jak zdradził członek Rady Edmund Stroiber, jedną z przyczyn tej decyzji jest konflikt z Karlem-Heinzem Rummenigge.

17055287085247961433-2.jpg

Po długich rozważaniach Hoeness zdecydował się usunąć w cień, o czym media informowały od dłuższego czasu. Na początku sugerowano jednak, że decyzja 67-latka jest spowodowana głównie chęcią odpoczynku i spędzania większej ilości czasu z rodziną. W środę Stroiber przyznał, że jedną z przyczyn są też gorsze stosunki z Rummenigge, czego ostatnim przykładem jest "kłótnia o trenera".

Niemieckie media nieraz pisały o różnicy zdań w kwestii Niko Kovaca. Nie jest tajemnicą, że za zatrudnieniem Chorwata stoi Hoeness, podczas gdy Rummenigge mocno optował za Thomasem Tuchelem. Te doniesienia nigdy wcześniej nie zostały jednak potwierdzone. Nieporozumienia między dwoma najważniejszymi osobami w Bayernie dotyczyły też piłkarzy. Rummenigge chciał zatrzymać w klubie Jamesa Rodrigueza, Hoeness natomiast decyzję zostawił Kovacowi. Trener Bayernu nie był wielkim fanem Kolumbijczyka i polecił władzom, by nie korzystały z opcji wykupu.

Inną przyczyną jest jego spadająca popularność w Monachium. W listopadzie ubiegłego roku podczas meczu koszykówki Hoeness został wygwizdany i obrażany przez kibiców. Na trybunach pojawił się nawet transparent z napisem "Nie mój prezes". Tym lepiej musiała podziałać na niego reakcja fanów w środę przed ratuszem, którzy głośno krzyczeli "Uli jesteś najlepszy!".

Stoiber próbował odwieźć Hoenessa od jego decyzji czterokrotnie. – To dusza, głowa i serce Bayernu – przyznał były premier Bawarii, który jednocześnie pozytywnie ocenia jego następcę Herberta Hainera. – To świetny wybór – chwali byłego prezesa Adidasa. Hainer niedługo zostanie prezesem, ale mimo tego nadal Rummenigge będzie miał najwięcej do powiedzenia w Bayernie. Jego rządy jednak również dobiegają końca. Dziennikarze "Sport 1" szacują, że Oliver Kahn zastąpi go najpóźniej za dwa lata.

Hoeness natomiast nie wycofał się zupełnie i prawdopodobnie zachowa miejsce w Radzie Nadzorczej. – Zawsze potarzałem, że jestem do dyspozycji klubu, w jakiejkolwiek formie – przyznał mistrz świata z 1974 roku.

Autor: 
Onet
Źródło: 

Onet

Zagłosowałeś na opcję 'w górę'.
Polub Plportal.pl:

Reklama