Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

Legia w kolejnej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów

Reklama

czw., 07/15/2021 - 00:37 -- MagdalenaL

zdjęcie: Wikimedia Commons

Mistrzowie Polski ograli u siebie Bodo/Glimt 2:0 po bramkach Luquinhasa oraz Tomasa Pekharta. A że z pierwszego meczu wracali z tarczą (3:2), to awansowali do II rundy eliminacji Champions League i są o jeden zwycięski dwumecz od gry w europejskich pucharach.

,,Wojskowi” rozpoczęli spotkanie niemal w takim samym składzie, jak tydzień temu – jedyna zmiana nastąpiła na prawym wahadle, gdzie w miejsce Kacpra Skibickiego pojawił się Josip Juranović, wracający do gry w klubie kilkanaście dni po ostatnim meczu na EURO 2020, gdy jego Chorwacja uległa Hiszpanii 5:3 w 1/8 finału. W kadrze meczowej znalazł się również Czech Tomas Pekhart, który mistrzostwa Europy zakończył dopiero na etapie ćwierćfinału.

Spotkanie dużo lepiej zaczęli mistrzowie Norwegii, co nie dziwiło ze względu na wynik sprzed tygodnia. Gdy tylko tracili piłkę, to od razu wywierali presję na warszawianach, choć przez dłuższy czas nie potrafili stworzyć większego zagrożenia. Pierwszą dobrą, a wręcz bardzo dobrą, sytuację wykreowali sobie w 33. minucie, gdy po dośrodkowaniu z prawej strony futbolówka trafiła do Erika Botheima. Tydzień temu napastnik poradził sobie ze skutecznym wykończeniem akcji w mniej sprzyjających okolicznościach, ale tym razem katastrofalnie przestrzelił i nadal był wynik remisowy.

Mniej więcej od tego momentu Legioniści przejęli inicjatywę, co przyniosło efekt na pięć minut przed końcem pierwszej połowy. Wtedy piłkę na lewym skrzydle otrzymał Luquinhas, wbiegł z nią w pole karne, gdzie minął Brede Moe i pokonał bramkarza Bodo/Glimt. Chwilę po tej sytuacji Brazylijczyk zasygnalizował problem zdrowotny, ale ostatecznie wrócił do gry.

Zespoły schodziły do szatni przy wyniku 1:0 dla Legii, a niedługo po przerwie gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie. Po dośrodkowaniu Mahira Emrelego nieczysto głową uderzył Bartosz Kapustka, lecz piłka trafiła do Luquinhasa, któremu zabrakło centymetrów do zmiany rezultatu.

W 69. minucie mieliśmy odpowiedź ze strony ekipy z Eliteserien. Wtedy z rzutu rożnego dośrodkował Pernambuco, a po chwili głową uderzył Sigurd Kvile. Piłka trafiła w poprzeczkę, a późniejsza dobitka została zablokowana. Niecały kwadrans później to warszawianie stworzyli zagrożenie pod stałym fragmencie gry, gdy po rzucie wolnym główkował Wieteska, jednak i jego strzał został zblokowany.

Wydawało się, że do końcowego gwizdka wynik nie ulegnie zmianie, lecz w czwartej minucie doliczonego czasu gry ,,Wojskowi” wyprowadzili jeszcze jedną akcję, gdzie główną rolę odegrali rezerwowi. Mattias Johansson popędził prawym skrzydłem, wpadł w pole karne i zagrał po ziemi do wbiegającego Pekharta, który dopełnił formalności i ustalił rezultat na 2:0.

Chwilę później sędzia Aristotelis Diamantopoulos zakończył spotkanie i podopieczni Czesława Michniewicza mogli radować się z awansu do drugiej rundy kwalifikacji LM. Kibiców powinien cieszyć również styl, w jakim został osiągnięty ten sukces, bowiem przez większość rywalizacji to mistrz Polski był stroną dominującą. Oby tak samo dobrze poszło w starciu z kolejnym przeciwnikiem, czyli Florą Tallinn. Gdyby udało się wyrzucić Estończyków za burtę, to Legioniści będą pewni awansu minimum do fazy grupowej Ligi Konferencji. Gdyby tak się nie stało, to stołeczni piłkarze zagrają w III rundzie eliminacji Ligi Europy.

Autor: 
Hubert Rybkowski
Polub Plportal.pl:

Reklama