Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

Czy Norwegowie zbojkotują mundial?

Reklama

pt., 06/18/2021 - 13:23 -- MagdalenaL

Przed Erlingiem Haalandem i spółką rysuje się nieciekawa perspektywa - zostać w domu czy zagrać na ,,cmentarzysku”? Takiego ponurego określenia dorobiły się bowiem katarskie stadiony wśród piłkarskich aktywistów w Norwegii.

W najbliższą niedzielę odbędzie się zjazd Norweskiego Związku Piłki Nożnej (NFF), na którym zostaną podjęte decyzje cd. udziału w turnieju. Zdaniem Ole Kristiana Sandvika, rzecznika Stowarzyszenia Norweskich Kibiców, które jest przeciwne występowi w Katarze, start w mundialu będzie można określić jako ,,grę na cmentarzu”.

Norwegia nie zagrała na wielkiej imprezie od EURO 2000, a aktualnie w kwalifikacjach do światowego czempionatu zajmuje 4. miejsce w grupie, za Turcją, Holandią i Czarnogórą. Samo to sprawia, że o awans będzie piekielnie trudno, ale po zjeździe może okazać się, że dla Haalanda, Odegaarda i reszty eliminacje już się zakończyły.

Tromso wyszło z inicjatywą

Pierwsze głosy sprzeciwu zaczęły pojawiać się na kole podbiegunowym, gdy ze strony Tromso IL padły następujące słowa: ,,Nie możemy siedzieć bezczynnie i patrzeć, gdy w imię futbolu umierają ludzie”. Tom Hogli, zajmujący się PR-em w klubie z Eliteserien, dodaje: ,,Katar nigdy nie powinien otrzymać prawa organizacji mistrzostw świata”.

Słowa te nawiązują do ogromnej krytyki, jaka spadła na państwo z Bliskiego Wschodu za fatalne traktowanie pracowników migracyjnych – wielu z nich zajmowało się budową stadionów na mundial 2022 i miało być przy tym wyzyskiwanych, a ich warunki pracy również pozostawiały wiele do życzenia. Władze kraju odpierają te zarzuty stwierdzeniem, że nikt w rejonie tak bardzo nie walczy o dobrobyt robotników.

Postulaty Tromso zaczęły zyskiwać popularność w całym kraju, gdzie kluby są zarządzane w sposób demokratyczny i pod naciskiem fanów powiedziały ,,nei” (nie). Według środowego sondażu opublikowanego w gazecie ,,VG”, 49% Norwegów popiera bojkot, a 29% jest przeciwko. Przed ostatnimi meczami reprezentacji swoje stanowisko wyrazili piłkarze, którzy zakładali koszulki z napisem ,,Prawa człowieka na boisku i poza nim”. To samo zrobili później gracze Niemiec, Holandii i Danii.

Co na to federacje?

Zdaniem Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej przyznanie mundialu Katarczykom otworzyło drzwi do postępu społecznego. Prezydent FIFA Gianni Infantino powiedział: ,,Wiemy że przed nami jeszcze wiele pracy w tym zakresie, ale musimy docenić znaczący progres w tak krótkim czasie”.

NFF uważa, że bojkot nie poprawi sytuacji praw człowieka w Katarze, a będzie słono kosztował Norwegię – potencjalne straty szacuje się na 205 mln koron (ok. 20 mln euro). Jednak ze względu na presję społeczną, federacja zdecydowała się na zjazd nadzwyczajny, który zgromadzi 8 członków komitetu wykonawczego, przedstawicieli 18 regionów oraz setki działaczy klubów profesjonalnych oraz amatorskich. Dyskusja będzie toczyć się wokół raportu przygotowanego przez komisję ekspercką. Ta również nie popiera bojkotu, za wyjątkiem dwóch członków reprezentujących kibiców.

,,Za skutecznym bojkotem musi stać masa krytyczna - potrzebne jest również wsparcie ONZ-etu, świata biznesu, stowarzyszeń handlowych oraz świateowego społeczeństwa, by wywrzeć długoterminową presję. Historia zna niewiele przypadków, gdy udało sie tego dokonać.” - w tych słowach stanowisko komitetu ujął jego szef Sven Mollekleiv, co miało miejsce podczas debaty na antenie TV2.

Zaproponowano za to 26 rekomendacji, które mają umocnić świadomość oraz trwałość praw człowieka w Katarze i zagwarantować, że FIFA nie wplącze się w tzw. ,,sportwashing” - wybielanie wizerunku państw poprzez organizację dużych imprez sportowych. To sprawiło, że część osób (w tym Hogli) poparło postulaty komisji, choć aprobata dla bojkotu nadal jest duża.

 

Autor: 
tłum. Hubert Rybkowski
Źródło: 

france24.com

Polub Plportal.pl:

Reklama