Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

Paraolimpiada w Tokio: Zapadające w pamięć momenty z rozgrywek

Reklama

wt., 09/14/2021 - 14:25 -- MagdalenaL

Paraolimpiada w Tokio się zakończyła, rok później, niż planowano. Mimo braku widzów zdarzały się zwyczajne chwile radości, bólu, agonii i ekstazy. Widzieliśmy po raz kolejny wzrost poziomu sportu paraolimpijskiego, nowe gwiazdy wysuwają się na pierwszy plan, uznani sportowcy robią wrażenie na dużej scenie, a niektórzy weterani Igrzysk przekazują pochodnie następnemu pokoleniu. BBC Sport przygląda się niektórym wartym zapamiętania momentom...

Wywiad z Robinson, po zawodach

Brytyjska pływaczka Ellie Robinson, która pojawiła się na igrzyskach jako broniąca tytułu mistrzyni, widocznie wywierała presję na swoich ramionach. Ale za kulisami 20-latka mierzyła się z upadkiem swojego ciała – choroba Perthesa, którą zdiagnozowano w 2012 roku, powodowała ciągły ból w prawym biodrze, a pływaczka potrzebowała ogromnej ilości wytrwałości i determinacji, aby przepłynąć zaledwie pierwszą długość. Po tym, jak nie udało jej się skończyć na podium, płynąc swoim ulubionym 50-metrowym motylem, udzieliła emocjonalnego wywiadu po zawodach, podczas których powiedziała, że były „historią triumfu, a nie porażki”.

„Mimo, że nie zdobyłam medalu, zrobiłam to po swojemu” – powiedziała. „Jestem z siebie tak dumna, że zaszłam tak daleko”.
 

Historyczne złoto dla brytyjskiej drużyny rugby na wózkach.


Fot.BBC

Brytyjska drużyna rugby na wózkach przyjechała do Tokio jako mistrzowie Europy, ale nie udało jej się zdobyć medalu paraolimpijskiego, wracali z dwoma czwartymi miejscami, dwoma piątymi i szóstym od czasu debiutu tego sportu w Sydney. Droga Wielkiej Brytanii do Tokio zdecydowanie nie była łatwa. Sport ten dostał obniżony fundusz Brytyjskiego Stowarzyszenia Sportowego po Rio, a gdy wreszcie został częściowo przywrócony, pandemia miała równie ogromny wpływ na trening. Mimo przeciwności, zespół stanął na wysokości zadania. Porażka w meczu z USA była jedynym poślizgiem, ale gdy strony spotkały się ponownie w finale, Wielka Brytania wygrała 54 do 49, co wywołało wybuch radości.

 

Siedemnastka dla Storey


Fot.BBC

Kiedy w 2005 roku przeniosła się z basenu na rower, nikt nie spodziewał się, że Sarah Storey odniesie sukces, jaki odniosła – poza nią samą. Przyjechała do Tokio, wiedząc, że trzy zwycięstwa w jej trzech wyścigach oznaczają, że pobije brytyjski rekord Mike'a Kenny'ego, 16 złotych paraolimpijskich medali. Najpierw ustanowiła nowy rekord świata w drodze po złoto w wyścigu na torze welodromu, a następnie w drodze była oczywistą zwyciężczynią w jeździe na czas przed wyścigiem szosowym na mokrym torze Fuji Speedway, aby ugruntować swoje miejsce w historii. Po pobiciu rekordu jednym z jej głównych priorytetów było dotarcie do domu w Cheshire i przyszycie etykietek do szkolnych mundurków córki Louisy i syna Charliego na ich powrót do szkoły.

To nie będzie ostatni raz, kiedy zobaczymy Storey - jej dzieci chcą zobaczyć ją ponownie osobiście rywalizującą, a Paryż kusi.

 

Para jeździecka z Wielkiej Brytanii triumfuje nad przeciwnościami losu


Fot.BBC

Szanse nie były po stronie brytyjskiej drużyny parajeździeckiej, gdy udali się do Tokio. Najpierw została wykluczona ośmiokrotna mistrzyni Sophie Christiansen po tym, jak jej koń doznał kontuzji, a następnie koń pierwszego wyboru Sophie Wells musiał zostać wymieniony, także z powodu kontuzji. Wywarło to presję na Wells, Natashy Baker, Lee Pearsonie i zastępczyni Christiansen, Georgii Wilson, ale kwartet zaprezentował wspaniałe występy na niektórych niedoświadczonych koniach, które nigdy wcześniej nie startowały za granicą. Zachowali tytuł drużyny paraolimpijskiej, który Wielka Brytania posiada od czasu debiutu paraolimpijskiego w 1996 roku, pokonując Holandię o włos. Był to jeden z ośmiu medali łącznie z Pearsonem i jego koniem Breezer, którego wychowywał w domu od urodzenia, zdobywszy dwa indywidualne tytuły. 47-latek ma teraz łącznie 14 złotych medali.

 

Afgańscy sportowcy wbrew przeciwnościom


Fot.BBC

Paraolimpijskie marzenia afgańskiego Houssaina Rasouliego i Zakii Khudadadi wydawały się być na marne, gdy władzę przejęli talibowie. Ale co zaskakujące, para została ewakuowana z Kabulu w „poważnej globalnej operacji”, podróżując do Francji, a następnie do Japonii. Ich przybycie obchodzono na całym świecie. Rasouli przybył za późno na swoje ulubione zawody na 100 m i zamiast tego brał udział w skoku w dal, podczas gdy Khudadadi wziął udział w czwartkowym konkursie taekwondo. Wyniki nie miały znaczenia – samo przybycie znaczyło o wiele więcej.

 

Król bocci, King Smith, rządzi znakomicie


Fot.BBC

Jeśli chodzi o boccię, nie ma wielu lepszych od Brytyjczyka Davida Smitha, a jego widzowie zachwycili się, gdy zmierzył się z Chew Wei Lunem z Malezji w finale BC1.Podczas gdy kolarstwo i lekkoatletyka pokazują szybkość i moc, a rugby na wózkach i koszykówka na wózkach to crash, bang, wallop, boccia, która jest podobna do buli, jest wyjątkową mieszanką umiejętności, taktyki i precyzji. Zajmuje również kluczowe miejsce w ruchu paraolimpijskim, będąc dostępną dla niektórych z najbardziej niepełnosprawnych sportowców na igrzyskach, i jest jednym z dwóch sportów, które nie mają odpowiednika olimpijskiego. W Tokio, w swoich czwartych igrzyskach, Smith potrzebował całej swojej siły, aby po przegranej 2:0 wygrać 4:2 i zachować tytuł.

„Nie byłbym Paraolimpijczykiem bez bocci”, powiedział Smith, który niósł flagę Wielkiej Brytanii na ceremonii zamknięcia. "Płynę jak cegła, nie umiem biegać, nie mogę rzucać kijem w lekkoatletyce. Co innego mogę robić?"
 

Podwójna rozkosz dla Fachies


Fot.BBC

Mąż i żona Neil i Lora Fachie przeżyli niezapomniany dzień na Izu Velodrome, 28 sierpnia. Para, oboje niedowidzący, są kluczowymi członkami zespołu brytyjskiego paracyklingu, wraz z przewodnikami: Mattem Rotherhamem i Corrine Hall. Według grafiku, oba główne wydarzenia, jazda Neila na 1000 m i finał Lory na 3000 m miały odbyć się tego samego dnia, w odstępie kilku minut. W Londynie, Neil zdobył złoto, podczas gdy Lorze się nie udało, za to cztery lata później w Rio role się odwróciły - Lora zwyciężyła, a Neil przegrał. Ale tym razem oboje zdobyli złoto w ciągu 16 minut i mogli dzielić ten wyjątkowy moment, pokazując Jasonowi i Laurze Kenny, że w brytyjskim kolarstwie jest więcej niż jedna silna para.

 

Cenniejszy niż medal


Fot:BBC

Sprinterka z Wysp Zielonego Przylądka, Keula Nidreia Pereira Semedo, mogła odnieść porażkę w wyścigu kobiet T11 na 200 m, ale wraca do domu z czymś błyszczącym – pierścionkiem zaręczynowym. Po ostatnim biegu, przewodnik biegaczki, Semedo Manuel Antonio Vaz da Veiga, zebrał resztę bieżni i uklęknął na jedno kolano, aby się jej oświadczyć. Na szczęście, powiedziała tak. Vas da Veiga powiedział, że planował ten magiczny moment, odkąd Semedo została wybrana do drużyny Republiki Zielonego Przylądka w lipcu. „Uznałem, że to najlepsza okazja i najlepsze miejsce, żeby to zrobić” – powiedział.

 

Ekscytujący sprint Peacocka


Fot.BBC

Jonnie Peacock przyjechał do Tokio, by zdobyć trzecią z rzędu koronę za bieg na 100 metrów i choć nie udało mu się zdobyć złota, wziął udział w jednym z najbliższych i najbardziej ekscytujących wyścigów w finale T64 - jednej z imprez, która pokazuje rosnący standard parasportów. Czterech pierwszych zawodników przekroczyło linię mety w ciągu 0,04 sekundy, złoto trafiło do Niemca, Felixa Strenga, o czasie 10,76 sekundy, a srebro do kostarykańskiego Shermana Isidro Guity Guity. Peacock i Niemiec, Johannes Floors, wytrzymali męczące trzy minuty, zanim zostali potwierdzeni jako dwójka, która otrzymała brązowe medale, oboje uzyskali czas 10,786.

„Jeśli to nie jest reklama paraolimpiady w 11 sekund, to nie wiem, co nią jest”, powiedział Peacock.

 

Japonia przyjmuje paraolimpiadę w trudnych czasach


Fot:BBC

Pomimo niepewności, która formowała się wokół zagadnienia Paraolimpiady i protokołami, dotyczącymi Covid-19, obowiązującymi ze względu na rosnącą liczbę przypadków w kraju, Japonia wzięła sobie Igrzyska do serca. Zawodnicy gospodarzy również stanęli na wysokości zadania, zdobywając 51 medali, w tym 13 złotych – z czego osiem w ostatnich trzech dniach rywalizacji, w tym jeden dla tenisisty na wózku, Shingo Kuniedy. Męska drużyna koszykarska na wózkach inwalidzkich, która zajęła dziewiąte miejsce w światowej klasyfikacji przed igrzyskami, prawie osiągnęła bajkowe zakończenie, ale przegrała z broniącymi tytułu mistrzami USA w ekscytującym finale.

To nie były Igrzyska, których japońska publiczność oczekiwała – lub na które zasłużyła – ale wolontariusze i personel zasługują na ogromne uznanie za zapewnienie tego, że przebiegły po myśli.

Autor: 
Elizabeth Hudson Tłumaczyła: Julia Warkocka
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama