Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

Czy zrezygnowanie z „zegarka do biegania” może być dobrym pomysłem?

Reklama

czw., 10/28/2021 - 20:13 -- MagdalenaL

Badania pokazują, że obsesyjne śledzenie wskaźników kondycji może prowadzić do niekorzystnych rezultatów i negatywnego nastawienia.

Zapisz się do serii newsletterów CNN - „Fitness, ale lepiej”. Rozpocznij swoją zdrową rutynę z 7-częściowym przewodnikiem fitness wspieranym przez ekspertów.

(CNN) – Buty do biegania, klucze, zegarek - przed wyjściem na jogging zawsze brałem to, co najważniejsze.

 

 

Moja przygoda z bieganiem zaczęła się w szkole średniej, gdzie biegałem w drużynie sprinterów. Wtedy kluczowe było staranne odmierzanie każdej mili i wytrwałość w dążeniu do osiągnięcia osobistych celów. W dorosłym życiu zamieniłem bieganie dla sportu na bieganie rekreacyjne. Wtedy odkryłem, że śledzenie moich postępów w treningu bardziej mi szkodzi niż pomaga.

Zwykłe biegi zamieniły się w rywalizację z samym sobą, która - jeśli nie udało mi się utrzymać tempa dyktowanego przez zegarek - zwykle kończyła się frustracją.

Niektóre badania sugerują, że zrezygnowanie z zegarka do biegania, zwłaszcza jeśli jest to smartwatch lub opaska fitness, może faktycznie poprawić Twój trening. Pożegnanie się z tym urządzeniem pozwoli chociażby obniżyć poziom stresu i czerpać radość ze sportu.

Kiedy kilka lat temu padła bateria w moim zegarku, po raz pierwszy doświadczyłem uczucia spokoju, jakie daje bieganie dla czystej przyjemności. Już nigdy jej nie wymieniłem, a eksperci twierdzą, że ten brak elektronicznego wsparcia wcale nie zagrozi realizacji moich celów kondycyjnych.

Ćwiczenia bez kontroli parametrów treningowych

Idea biegania bez „podłączenia do sieci" zyskuje na popularności w społeczności fitness. Ostatnie badania pokazują, że obsesyjne śledzenie wskaźników kondycji może prowadzić do negatywnego nastawienia i gorszych wyników.

"Istnieją niepodważalne dowody na to, że ludzie zaczynają mieć obsesję na tym punkcie. Ci, którzy wcześniej interesowali się sportem i czerpali z niego przyjemność, teraz przerzucają się na zainteresowanie pozyskiwanymi z treningu danymi" - powiedział Eoin Whelan - starszy wykładowca systemów informacji biznesowej na Narodowym Uniwersytecie Irlandii. Jego badania dotyczą psychologii zaangażowania w media społecznościowe i aplikacji do śledzenia kondycji.

"Ludzie czerpią więcej przyjemności z gromadzenia i analizowania danych oraz z dzielenia się nimi z innymi" - powiedział Whelan w rozmowie z CNN. Dodał, że istnieje duży problem porównywania społecznego wśród osób, które korzystają z aplikacji do śledzenia kondycji. "Użytkownicy będą porównywać się z tymi, którzy są lepsi od nich, którzy biegają szybciej lub dłużej. Ostatecznie wiemy, że z tego powodu czują się źle".

Naukowiec zauważył również, że ludzie, którzy są uzależnieni od smartwatchów, opasek treningowych lub aplikacji fitness, są bardziej skłonni do pominięcia treningu, jeśli baterie w ich urządzeniu monitorującym są wyczerpane. „To tak, jakbyśmy nie potrafili interpretować sygnałów naszego własnego ciała. Stajemy się coraz bardziej zależni od technologii, która robi to za nas" - powiedział.

„Niektórym sportowcom, których trenuję, mogę zadać proste pytanie: Jak spałeś ostatniej nocy? Nie odpowiedzą bez spojrzenia na pozyskane z zegarka dane.”

Jednak nie można stawiać tych gadżetów tylko w złym świetle. Badania Whelana pokazują również, że istnieje wiele plusów korzystania z opasek fitness. Co prawda, niektórzy biegacze właśnie dzięki porównywaniu się do innych zyskują motywację lub budują społeczności internetowe, które pomagają im osiągać swoje cele. Zatem porzucenie kontroli danych treningowych niekoniecznie musi być najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich.

„Wiemy z innych badań, że jeśli ludzie korzystają z tych technologii, to są bardziej zmotywowani do ćwiczeń. Mają też tendencję do wykonywania ćwiczeń dłużej i przy wyższej intensywności, co jest korzystne dla ich dobrego samopoczucia fizycznego" - powiedział Whelan. Dodał jednak, że problem pojawia się, gdy korzystanie z zegarków do monitorowania kondycji zmienia się z motywacji w obsesję. „Wiemy też, że nie każdy otrzymuje korzyści z użytkowania tych kontrolerów wydajności organizmu".

 

Źródło: Pixabay

 

Przedłużenie czasu ekranowego

Ogólnie rzecz biorąc, badania pokazują, że zbyt dużo czasu spędzonego przed ekranem (który może obejmować patrzenie na smartwatch lub aplikacje fitness) ma negatywny wpływ na zdrowie psychiczne. Nadmierne korzystanie ze smartfonów jest również związane z silniejszymi bólami głowy, zaburzonymi normami snu i większą impulsywnością.

Według psychologa Larry'ego Rosena - emerytowanego profesora psychologii na Kalifornijskim Uniwersytecie Stanowym w Dominguez Hills, informacje gromadzone przez smartwatche i aplikacje do śledzenia treningu mogą przyczyniać się do problemów związanych z "przeciążeniem informacyjnym". Jego badania pokazują, że ciągły przepływ informacji spowodowany technologią może prowadzić do "stresu, niepokoju, utraty snu, depresji i innych".

„Kiedy mamy nasze ekrany pod ręką (lub na ramieniu), często są one po prostu przedłużeniem aplikacji łączących, których używamy na naszych telefonach" - powiedział Rosen za pośrednictwem poczty elektronicznej. „Im bardziej pozwalamy powiadomieniom i alertom nas wabić, tym więcej stresu i niepokojących substancji chemicznych jest uwalnianych. Sprawia to, że jesteśmy na krawędzi, a nasze systemy mentalne i emocjonalne są zalewane wiadomościami mówiącymi: sprawdź mnie teraz!

Rosen opowiada się za tworzeniem stref wolnych od ekranu, a także za robieniem "przerw technologicznych", podczas których ustalasz sobie 15- lub 30-minutowy czas, w którym nie sprawdzasz telefonu. Limit czasowy daje pewność twojemu mózgowi, że wkrótce zajrzysz do telefonu, czym zmniejsza „niepokój związany z poczuciem, że musisz się ciągle meldować". Bieganie bez urządzenia sieciowego lub bez zegarka może również służyć jako krótka przerwa technologiczna.

„[Pozostanie] bez sprawdzania co chwilę ekranu nie musi trwać długo" - powiedział Rosen. „Krótkie przerwy najprawdopodobniej są dla ciebie lepsze".

 

 

Zawodowcy ignorujący tempo

Bieganie bez zegarka jest korzystne nie tylko dla amatorów. Dzięki temu nawet niektórzy profesjonaliści odnieśli sukces.

Walijski biegacz - Steve Jones - ustanowił rekord świata w maratonie w Chicago w 1984 roku bez wsparcia zegarka. Powiedział później dziennikarzom, że nie wiedział nawet, że jest rekordzistą świata, dopóki nie przekroczył linii mety.

Olimpijski maratończyk - Trevor Hofbauer - trafił na pierwsze strony gazet dzięki wygraniu Mistrzostw Kanady w Maratonie 2019. On również nie używał zegarka śledzącego parametry ciała. Powiedział CNN, że już od wielu lat przestał śledzić swoje tempo i trenuje tylko w oparciu o swój wysiłek i ogólny czas biegu.

„Kiedyś byłem zafiksowany na tym punkcie" - powiedział. Dodał też, że od kiedy nie śledzi swojego tempa na zegarku i wyłączył inne technologie podczas biegu, bardziej „zharmonizował się" ze swoim ciałem.

„Porzuciłem muzykę i znalazłem wiele przyjemności w słuchaniu natury, byciu w ciszy, samotności i pozdrawianiu innych ludzi na ścieżce" - powiedział Hofbauer.

Sportowiec przyznał, że może wrócić do śledzenia swojego tempa w pewnym momencie w przyszłości, ale na razie bieganie z „nagim nadgarstkiem" oznacza dla niego również czysty umysł.

„Jeśli masz zbyt wiele informacji, które są ci przekazywane w czasie rzeczywistym, mogą wejść ci na głowę" - stwierdził. „Dla mnie im prostsze rozwiązanie, tym lepsze".

Autor: 
Autor: Lauren Kent / Przekład: Magdalena Ambicka
Polub Plportal.pl:

Reklama