Testosteron w kobiecym sporcie, czyli trzecia płeć

Reklama

czw., 11/22/2018 - 07:42 -- zzz

Właśnie weszły w życie nowe przepisy regulujace poziom testosteronu we krwi u zawodniczek. Lekkoatletki z zaburzeniami płci zostaną osobno sklasyfikowane, jeśli lekami nie obniżą poziomu testosteronu. Czy to trzecia płeć w sporcie? Na czym polega fenomen kobiet takich jak utytułowana biegaczka Caster Semenya?

Od 1. listopada weszły w życie nowe przepisy Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych (IAAF) wprowadzające ścisłe kryteria dopuszczające do startów zawodniczki z zaburzeniami rozwoju płci (DSD - Differences of Sexual Development) na dystansach od 400 m do 1 mili, w tym bieg przez płotki.

W nowych regulacjach znalazł się zapis o dopuszczalnym poziomie testosteronu we krwi zawodniczek - poniżej 5 nmol/l na co najmniej 6 miesięcy przed startem oraz utrzymywanie się tego poziomu przez cały czas zawodów. Jeśli będzie on zbyt wysoki, będzie musiał być obniżony poprzez stosowanie odpowiednich leków. Jednocześnie wprowadzono nową kobiecą klasyfikację dla zawodniczek z zaburzeniami rozwoju płci (DSD), które nie podejmą leczenia.

Okazuje się, że wśród najlepszych lekkoatletek na każde 1000 w danej dyscyplinie 7,1 ma podwyższony poziom testosteronu, a to 140 razy więcej niż w całej populacji! Najwięcej takich kobiet biega właśnie na dystansach 400, 800 i 1500 m. Czy to testorenowa specjalizacja średnich dystansów?

Co oznacza u kobiet wysoki poziom testosteronu?

Czy zawodniczki, u których przekroczony jest dopuszczalny według nowych kryteriów, poziom są chore? U większości kobiet poziom testosteronu we krwi, w zależności od metody, waha się pomiędzy 0,7 a 2,8 nmol/l. Dla porównania u dojrzałych mężczyzn wartości te oscylują pomiędzy 7.7 – 29.4 nmol/l.  

Jeżeli u kobiety stężenie testosteronu we krwi przekracza 5 nmol/l oznacza to hiperandrogenemię (podwyższony poziom androgenówwe krwi). Tak wysoki poziom testosteronu występuje często u kobiet z guzami wytwarzającymi androgeny lub w rzadkich przypadkach osób z zaburzeniami różnicowania płci, przy czym może on osiągać u nich wartości we krwi takie, jak u mężczyzn.

Nadmierne wydzielanie androgenów u kobiet wywołuje objawy maskulinizacji i wirylizacji, czyli zmianę sylwetki ciała, zwiększenie masy tkanki mięśniowej, hirsutyzm (owłosienie typu męskiego), trądzik, łysienie androgenowe, przerost łechtaczki, obniżenie barwy głosu oraz defeminizację (m.in. zaburzenia miesiączkowania, zmniejszenie piersi i macicy oraz zanik typowego dla kobiet rozmieszczenia tkanki tłuszczowej).

Prowadzi do zaburzeń miesiączkowania i niepłodności, zaburzeń metabolicznych – hiperinsulinizmu, insulinooporności, zaburzeń lipidowych a w efekcie chorób układu krażenia, a nawet nowotworów. Zawsze wymaga zgiadnozowania i ustalenia przyczyny w celu wdrożenia odpowiedniego leczenia.

 

Korzyści w sportowej rywalizacji

Testosteron i powstający w tkankach docelowych jego 2,5 razy silniejszy metabolit, 5α-dihydrotestosteron (DHT) wykazują działanie anaboliczne, wyrażające się dodatnim bilansem azotowym i wzrostem produkcji białek. Wpływa to na przyrost masy mięśniowej w wyniku przerostu komórek mięśniowych, powodując zwiększenie ich objętości bez zwiększenia ich ilości, co przekłada się na siłę i wytrzymałości mięśni oraz układu kostnego. Testosteron ułatwia adaptację mięśni do wysiłku oraz poprawia ich zdolność do regeneracji. Hamuje również ekspresję naturalnego inhibitora hipertrofii mięśni – miostatyny, pozwalając tym samym na większy ich przerost.

Androgeny pobudzają również produkcję erytropoetyny, zwiększającej moc aerobową i wytrzymałość. Dzięki temu wzrasta liczba erytrocytów oraz stężenie hemoglobiny we krwi i przez to poprawia się wykorzystanie tlenowe w tkankach, jest lepsza tolerancja wysiłku, wzrost zdolności do osiągania ponadprzeciętnych wyników sportowych. Zaobserwowano też znaczną poprawę maksymalnej zdolności wysiłkowej.

 

 

 

Erytropoetyna oddziałuje również bezpośrednio na mózg i wzmaga motywację do działania - zwiększania wysiłku i osiągnięć fizycznych.

 

Testosteron i DHT synergistyczne z hormonem wzrostu podwyższają pulę krążącego we krwi insulinopodobnego czynnika wzrostu (IGF-1), który zwiększa syntezę białka, reguluje procesy energetyczne w mięśniach i hamuje apoptozę (śmierć komórki i usuwanie zużytych komórek z organizmu). Obecnie IGF-1, obok pochodnych testosteronu i erytropoetyny, jest jednym z najczęściej stosowanych środków dopingujących w sporcie.

 

 

Testosteron jest hormonem współzawodnictwa, oddziaływuje więc na sferę psychiczną i zapewnia odpowiedni poziom motywacji zawodnika.

 

Testosteron w kobiecej lekkiej atletyce to przede wszystkim średnie dystanse, gdzie zanotowano zdecydowaną większość przypadków biegaczek z hiperandrogenemią. Znacznie więcej niż w skoku w dal, wzwyż albo biegach sprinterskich czy długodystansowych.

Dla sportowców zasadnicze znaczenie mają efekty anaboliczne steroidów androgenno-anabolicznych (AAS), czyli zwiększanie syntezy białek budujących mięśnie szkieletowe, pobudzanie receptorów dla androgenów w tkankach oraz hamowanie katabolizmu.

Czy wiesz, że...
 

Mięśnie szkieletowe u człowieka składają się w głównej mierze z trzech typów włókien: I, IIA i IIB, w zależności od rodzaju łańcucha ciężkiego miozyny - białka odpowiedzialnego za skurcz mięśnia. Różnią się one między sobą rozmiarem i zdolnością metaboliczną. Przykładowo: włókna I, tzw. „wolne” są mniejsze, wolno się kurczą i do wytwarzania energii głównie używają tlen, czyli wolniej się męczą – dlatego przeważają u maratończyków. Natomiast włókna IIB, tzw. „szybkie”, są większe, szybko się kurczą i szybko się męczą, bo jako źródła energii używają procesów beztlenowych. Te dominują u sprinterów. Badania wskazują, że w mięśniach mężczyzn przeważa typ IIA nad IIB i nad I, natomiast u kobiet I nad IIA i nad IIB. Z tego rozkładu wynikają różnice między płciami – mięśnie mężczyzn mają lepszą zdolność do kurczenia się, ale są mniej wytrzymałe w porównaniu z mięśniami kobiet.

Wydaje się, że to właśnie zwiększenie objętości i wydajności włókien „szybkich” przy stałej ilości włókien „wolnych” kobiety z hiperandrogenizmem powoduje, że osiągają one największe sukcesy w biegach na średnie dystanse. Dodatkowo niektóre badania pokazują, że testosteron u kobiet może powodować wzrost oksydacji kwasów tłuszczowych, które są głównym źródłem energii przy wysiłkach trwających 15-60 minut.

Co ciekawe, hormonem promującym przemianę włókien wolnych do szybkich jest jeden z hormonów tarczycy – trójjodotyronina (T3). Dodatkowo, T3 poprawia zdolność mięśni do skurczu – działanie, którego nie wykazuje testosteron.

Pływaczki z NRD

Złą sławą owiane są historie pływaczek z byłego NRD faszerowanych hormonami, po których stawały się po części mężczyznami. We wschodnioniemieckiej “fabryce gwiazd” tysiące sportowców otrzymywało codziennie niebieską pigułkę, zawierającą pochodną metylotestosteronu.

Pływaczkom podawano ten preparat już od 11. roku życia, co miało znaczący wpływ na rozwijający się organizm i układ hormonalny. Podawano go pływakom, ale też wioślarzom, ciężarowcom. Znamy historię Heidi Krieger, mistrzyni w pchnięciu kulą, która po zakończeniu kariery sportowej zdecydowała się na zmianę płci i teraz już jako Andreas aktywnie działa przeciwko stosowaniu dopingu w sporcie wraz z żoną, byłą pływaczką Ute Krauser.

Jedną z pierwszych sportsmenek mających męskie i żeńskie narządy rozrodcze była reprezentantka Niemiec w skoku wzwyż, Dora vel Hermann Ratjen. Startowała w kategorii kobiet na igrzyskach olimpijskich w Berlinie w 1936 r., a w 1938 r. na mistrzostwach Europy w Wiedniu pobiła rekord świata wynikiem 170 cm. Został on jednak anulowany po przypadkowym odkryciu u Dory męskich narządów płciowych.

Testosteron stosowały już w latach 50. XX wieku sportsmenki radzieckie, Maria Itkina oraz siostry Irina i Tamara Press nazywane “kwiatem Leningradu”. W tajemniczych okolicznościach zakończyły one kariery sportowe po wprowadzeniu obowiązkowych badań płci, więc nigdy tego nie udowodniono.

W sporcie po raz pierwszy obowiązkowe badanie płci na zlecenie Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych (IAAF) przeprowadzono w 1950 r. Na igrzyskach olimpijskich wykonano je po raz pierwszy w roku 1968. Na podstawie współcześnie krytykowanych testów chromosomowych wydawano tzw. “paszporty płci”.

W efekcie takich badań zakończyła się w 1967 r. kariera Ewy Kłobukowskiej - polskiej lekkoatletki i sprinterki, złotej medalistki olimpijskiej z Tokio w 1964 r. Na podstawie badań chromatyny płciowej stwierdzono mozaikowatość chromosomów. Wg współczesnej genetyki u kobiet nawet 20% komórek może zawierać chromatyną płciową.

Hiperandrogenizm - przyczyny

Najczęściej stosowaną formą dopingu farmakologicznego na świecie są AAS (anabolic androgenic steroids) czyli steroidy androgenno-anaboliczne, które mogą być pochodzenia zarówno endo- jak i egzogennego. Współczesne metody analityczne pozwalają na skuteczną detekcję dopingu AAS, w tym także wspomagania tak zwanymi niewykrywalnymi AAS.

W przypadku ustalenia przyczyny hiperandrogenizmu możliwej do usunięcia (np. guzy produkujące androgeny, stosowane leki o działaniu androgenowym) możemy skutecznie ją usunąć poprzez leczenie operacyjne lub zaprzestanie stosowania AAS. Najczęściej jednak mamy do czynienia z androgenizacją jajnikową bądź nadnerczową spowodowaną przewlekłą endokrynopatią, o niemożliwych do usunięcia przyczynach (np. wrodzony przerost nadnerczy, zespół Cushinga, zespół policystycznych jajników - PCOS). W leczeniu hiperandrogenizmu stosuje się m.in. substancje mające za zadanie zmniejszenie produkcji i wydzielania androgenów.



Konsekwencje zdrowotne to przywrócenie prawidłowego rytmu miesiączkowania, zmniejszenie hirsutyzmu, trądziku, łysienia. To również poprawa parametrów metabolicznych gospodarki węglowodanowej i lipidowej.

Trzecia płeć

Trzecia płeć wedle nowych przepisów dotyczy osób z zaburzeniami poziomu testosteronu. Problem dotyczy osób z zaburzeniami rozwoju płci (DSD - disorders of sex development), u których w wyniku mutacji genów określających płeć lub zaburzeń hormonalnych w okresie życia płodowego nie ma zgodności między płcią genetyczną, gonadalną, genitalną, somatyczną i psychiczną oraz występują nieprawidłowości w budowie wewnętrznych lub zewnętrznych narządów płciowych. Dla tego typu zaburzeń do 2005 r. używano pejoratywnych i kontrowersyjnych określeń, tj. hermafrodytyzm, obojnactwo, odwrócenie płci czy interseksualność.

U osób dotkniętych zaburzeniami rozwoju płci stężenie testosteronu we krwi wielokrotnie przekracza górną granicę kobiecej normy.



Problem wysokiego poziomu testosteronu u kobiet dotyczy nie tylko świata sportu. Testosteron jest tylko jednym z androgenów, produkowanych u kobiet przez jajniki (25%) oraz nadnercza (25%). Główna pula testosteronu - 50% - pochodzi z przemiany androstendionu w tkankach obwodowych.

Warto wiedzieć
 

U kobiet symptomy nadmiaru testosteronu są widoczne gołym okiem:

  • hirsutyzm czyli nadmierne, sztywne i twarde owłosienie w miejscach typowych dla mężczyzn (wąsik, broda i bokobrody, szyja, klatka piersiowa, brzuch, plecy i pośladki)
  • trądzik - szczególnie na linii żuchwy
  • łysienie skroniowe i na czubku głowy
  • męskie proporcje budowy ciała i silna muskulatura
  • niski tembr głosu.

W diagnostyce nadmiaru tego hormonu wykorzystuje się głównie oznaczenia poziomu hormonów i innych parametrów w surowicy krwi, oraz dodatkowo badania obrazowe: ultrasonograficzne i tomografia komputerowa.

 

 

Autor: 
zzz
Źródło: 

wformie24.poradnikzdrowie.pl

video: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Potwierdź, że nie jesteś robotem:

Reklama