Naukowcy kontra bukmacherzy: kto wygra mistrzostwa świata w futbolu

Reklama

Brazylia w finale spotka się z Niemcami, a reprezentacja Rosji z dużym prawdopodobieństwem wyjdzie z grupy. Jak naukowcy prognozują wyniki mistrzostw - o tym w materiale RIA Novosti.

Przed poprzednimi mistrzostwami świata w piłce nożnej świętej pamięci już Stephen Hawking opracował kilka rad dla reprezentacji Anglii: grać w klimacie umiarkowanym, nie wyżej niż 500 metrów nad poziomem morza, w układzie 4-3-3 i koniecznie w czerwonych strojach. Co więcej, aby zapewnić wygraną drużynie rzuty karne powinny być tylko ofensywne, wykonane z solidnego rozbiegu i koniecznie uderzone wewnętrzną częścią stopy.

Hawking przeanalizował wszystkie mecze Anglików od 1966 i twierdził, że te proste zasady przyczynią się do wygranej. Nie wiadomo, czy zastosowano się do rad wybitnego fizyka, ale w 2014 roku reprezentacja Wielkiej Brytanii nie wyszła nawet z grupy.

Metoda bukmacherów

Przed tegorocznymi mistrzostwami uczeni nie przygotowali takich rekomendacji dla piłkarzy, spróbowali jedynie przewidzieć przebieg poszczególnych meczów i całego turnieju. Zwykle podstawę dla takich prognoz stanowi wielofaktorowa analiza korelacyjna, która bierze pod uwagę ogromną ilość kryteriów: od liczby strzelonych i spudłowanych w poprzednich meczach goli do miejsca, gdzie odbywa się gra i nawet pogody przepowiadanej przez synoptyków.

Ekonomiści z uniwersytetu w Insbrucku Christoph Leitner i Achim Zeileis poszli prostszą ścieżką: zebrali wyniki już istniejących prognoz i przeprowadzili swoją analizę na znaczeniach współczynników 26 wiodących firm bukmacherskich na całym świecie. Naukowcy wyliczyli prawdopodobieństwo spotkań różnych drużyn i zestawili je z danymi na podstawie wskaźników bukmacherskich. Następnie ekonomiści stworzyli model siatki całych mistrzostw i określili szansę każdej drużyny na wyjście z grupy, uczestnictwo w ćwierćfinale, półfinale, finale i wreszcie możliwość zwycięstwa.

Metoda Monte Carlo

Tym sposobem określa się faworytów każdej grupy (wśród nich znalazła się także reprezentacja Rosji). Uczeni są pewni, że rosyjska kadra narodowa z 64 procentowym prawdopodobieństwem wyjdzie z grupy. W finale najprawdopodobniej spotkają się Brazylia i Niemcy (szanse na to oceniają się na 5,5, procenta). Prawdopodobieństwo wygranej Brazylii to 16,6 procenta. Dla Niemców, obecnych mistrzów świata, prawdopodobieństwo wynosi 15,8 procent, dla Hiszpanii- 12,5 procenta, a dla Francji- 12,1 procent.

Prognoza profesora Uniwersytetu w Adelajdzie Steve’a Begg’a przewiduje pierwszeństwo Niemiec (największe prawdopodobieństwo to 13,3 procent). Szanse swoich rodaków profesor ocenia niewysoko- 0,1 procenta, jednak wyjście Australii z grupy nadal jest całkowicie możliwe (14 procent).

Specjalista teorii decyzji i analizy ryzyka Steve Begg przywykł pracować z zadaniami naukowymi, dla których nie ma dostatecznej ilości danych wyjściowych. Podczas pracy nad prognozą wykorzystywał tak zwana metodę Monte Carlo, zgodnie z którą proces modeluje się przy pomocy generatora losowych wielkości. Proces ten powtarza się wielokrotnie, a później oblicza się prawdopodobieństwo charakterystyki rozwiązywanego zadania. W symulacji Begg’a rolę wielkości losowych grały wszelkie możliwe wyniki wszystkich meczów, które będą rozegrane podczas mundialu 2018. Prawdopodobieństwo wyliczono przy udziale dodatkowych czynników- między innymi pozycji danego kraju w rankingu FIFA, formy fizycznej piłkarzy i kilku innych kryteriów.

Metoda sieci neuronowej

Palmę pierwszeństwa niemieckiej drużynie oddaje także program komputerowy stworzony przez studenta 4 roku Uniwersytetu Permskiego Wiktora Zakopaylo. Rzecznik prasowy uniwersytetu twierdzi, że dokładność takiej prognozy to ponad 80 procent. W czasie jej powstawania sieć neuronowa brała pod uwagę skomplikowaną kombinację kryteriów: od wartości piłkarzy do wieku trenera i liczby kontuzjowanych graczy w drużynie. Po przeanalizowaniu wszystkich tych danych sztuczna inteligencja przewiduje, że reprezentacja Rosji znajdzie się na 27 miejscu na 32 możliwe, co oznacza, że nie wyjdzie z grupy.

Oszukać bukmachera

Jak zauważają specjaliści, przewidzenie rezultatu meczu przy pomocy Big Data i sztucznej inteligencji jest możliwe, a modele prognozujące są o wiele dokładniejsze niż prognozy bukmacherów. Co więcej, według objaśnień międzynarodowej grupy matematyków bukmacherzy, chcąc przyciągnąć więcej klientów, zbalansować stawki i uniknąć dużych strat czasami oszukują. Na przykład, jeśli wielu klientów stawia na wygraną jakiejś drużyny, to bukmacher może nieznacznie podwyższyć stawki na wygraną jej przeciwnika i w ten sposób „przeciągnąć” graczy w zakładach na stronę słabszej drużyny.

Po przeanalizowaniu stawek prawie 50 tysięcy meczów futbolowych przeprowadzonych od 2005 do 2015 roku uczonym udało się opracować algorytm, pozwalające obliczyć prawdopodobieństwo wygranej drużyny według ocen bukmacherów. Po zastosowaniu swojej strategii do prawdziwych zakładów, autorom równania udało się w ciągu 5 miesięcy zarobić około 1000 dolarów. Tak skromną sumę tłumaczą niewielką ilością zakładów i ich niską sumą. Wszystko przez to, że wkrótce po rozpoczęciu testów algorytmu bukmacherzy namierzyli przedsiębiorczych matematyków i ograniczyli im możliwość stawiania w zakładach.

Tłumaczyła Agata Bossy

Autor: 
Alfiya Jenikeeva / Agata Bossy
Źródło: 

ria.ru

Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Potwierdź, że nie jesteś robotem:

Reklama