Krzysztof Zimnoch pokonał Mike'a Mollo w Szczecinie

Krzysztof Zimnoch dominował od początku walki i przez techniczny nokaut pokonał Mike'a Mollo w rewanżowym pojedynku. Amerykanin po szóstej rundzie zgłosił uraz, a trener Sam Collona poddał swojego podopiecznego.

14 miesięcy temu Krzysztof Zimnoch miał pokonać Mike'a Mollo, a wygrana miała otworzyć mu drzwi do większych pojedynków. Marzenia prysły po 140 sekundach, bo wtedy Mollo znokautował Polaka w pierwszej rundzie.

W sobotę przyszedł czas na rewanż. Obaj przed walką podkreślali, że tym razem nie chcą dużo mówić, a siłę pokażą w ringu. Nie wytrzymali. Do pierwszego spięcia doszło już po piątkowej ceremonii ważenia, kiedy obaj zawodnicy ostro się przepychali.

Pojedynek w Szczecinie został zakontraktowany na 10 rund, ale nikt nie przypuszczał, że potrwa tak długo. Pierwsza runda zaczęła się od agresywnych ataków Amerykanina, którego dwukrotnie upominał sędzia, bo bokser nie reagował na jego komendy. Zimnoch tym razem wyczekiwał rywala, nie dał wciągnąć się w uliczną wymianę ciosów, którą proponował Mollo.

W drugiej rundzie Mollo zaliczył nokdaun! Pod koniec dosżło do wymiany, a Zimnoch lewym kontrującym trafił w szczękę Amerykanina, a ten padł na deski! Był potężnie zamroczony, a przed końcem uratował go gong. Po nim Mollo nawet nie wiedział, gdzie jest jego narożnik!

W trzecim starciu Zimnoch szybko rzucił się na rywala, bo chciał wykorzystać jego słabszy moment. Mollo przetrwał jednak nawałnicę ciosów Polaka i pod koniec rundy powoli dochodził do siebie. Zimnoch stopniowo rozbijał rywala, a krew lała się po ringu.

Mollo był zraniony, ale wciąż niebezpieczny. W czwartym starciu doszedł do siebie i zaatakował Zimnocha lewym sierpowym na głowę i całą kombinacją na tułów. Polak przez chwilę miał spore kłopoty, ale uciekł spod lin, a gong zakończył rundę.

W piątej znów Mollo uderzył rywala po komendzie "stop", a szczecińska publiczność go wygwizdała. Zimnoch zaczął znów trafiać Amerykanina serią prostych. Mollo pokazał jednak wysoką odporność na ciosy.

Rundę później Amerykanin miał ogromne problemy. Zimnoch najpierw trafił rywala potężnym prawym sierpowym, ale Mollo wytrzymał. Po szóstej rundzie zgłosił jednak uraz lewego barku, a trener Sam Collona poddał swojego podopiecznego.

Zimnoch tym samym zanotował 21. wygraną w karierze. Na koncie ma też remis i porażkę.

Autor: 
ŁS
Źródło: 

Interia

Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Potwierdź, że nie jesteś robotem: