Trenuj ale przystopuj z tabletkami przeciwbólowymi

Stosowanie ibuprofenu jak i podobnych środków przeciwbólowych wydawanych bez recepty przez osoby intensywnie trenujące może mieć niespodziewane oraz dokuczliwe konsekwencje. To popularne lekarstwo, znane jako niesteroidowy lek przeciwzapalny (NSAID), ma za zadanie hamować stany zapalne. Jednakże, wyniki dwóch nowych badań donoszą, iż środki przeciwbólowe mogą nadmiernie obciążać nerki podczas długotrwałego wysiłku oraz zmniejszać zdolność odbudowy mięśni po treningu.

Każdy kto spędza czas z osobami uprawiającymi sporty wyczynowe wie, że przyjmują one leki przeciwbólowe naprawdę bardzo często. Niektórzy sportowcy żartują o braniu „witamy I” czyli ibuprofenu aby zmniejszyć ból po wyczerpującym treningu czy zawodach. Inni biorą naproxen lub podobne leki przeciwzapalne by móc przetrwać wyjątkowo trudny wysiłek fizyczny.

NSAID są stosowane przede wszystkim przez sportowców, którzy uprawiają wyczerpujące sporty wytrzymałościowe takie jak bieganie czy trenowanie do maratonów lub ultra maratonów. Według niektórych danych, aż 75 procent długodystansowych biegaczy bierze ibuprofen lub inne leki przeciwzapalne przed, po lub w trakcie treningu lub wyścigu.

Pogłoski ostatnich lat donoszą, że leki przeciwzapalne mogą mieć pewne niespodziewane działanie na ciało sportowców. Niektóre badania dowodzą także, iż osoby biorące leki przeciwbólowe doświadczają takiego samego bólu mięsni jak ci, którzy ich nie stosują.

Wyniki kilku eksperymentów sugerują, że NSAID mogą przyczyniać się do występowania problemów z nerkami u sportowców uprawiających sporty wytrzymałościowe. Możliwość wystąpienia tego typu powikłań przykuła uwagę dr Granta S. Lipmana – adiunkta nadzorującego praktyki studentów medycyny na uniwersytecie w Stanford oraz dyrektora medycznego kilku ultra maratonów.

NSAID działają na organizm poprzez częściowe osłabienie produkcji jednej z grup substancji biochemicznych - prostaglandyny, która normalnie pojawia się w miejscach uszkodzenia ciała. W ten sposób zaczyna się proces, który przyczynia się do powstawania bólu oraz zapaleń. Prostaglandyny powodują także powiększenie i rozszerzenie żył przez co wzrasta przepływ krwi do naruszonych obszarów ciała.

Konsekwencją stosowania NSAID jest mniejsze wytwarzanie prostaglandyny przez co zahamowanie stanów zapalnych i mniejsze rozszerzenie żył.

Jednakże, kwestia czy u osób intensywnie trenujących zachodzi ten sam proces jest nadal niewyjaśniona.

W jednym z najnowszych badań, opublikowanych w środę (05.07) w Medycznym Dzienniku Nagłych Przypadków, dr Lipman poprosił 89 uczestników kilku wielodniowych ultra maratonów na całym świecie o zażycie ibuprofenu lub tabletki będącej placebo. Podczas biegu na 50 mil (około 80 km) mieli oni zażywać je co cztery godziny.

Następnie, wraz innymi naukowcami pobrali krew sportowcom i sprawdził w niej poziom kreatyniny – produktu ubocznego powstającego w wyniku filtrowania krwi przez nerki. Wysoki poziom kreatyniny u zdrowej osoby uznaje się za sygnał poważnego uszkodzeni nerek.

Naukowcy odkryli, że wielu ultra maratończyków – około 44 procent – po przebiegnięciu 50 mil miało poziom kreatyniny na tak wysokim poziomie jaki występuje przy uszkodzeniu nerek.

Poziom ten był wyższy w szczególności u osób, które zażyły ibuprofen. Ryzyko wystąpienia u nich poważnego uszkodzeni nerek było o 18 procent większe niż u osób, które zażyły placebo. Co więcej, biorąc pod uwagę poziom kreatyniny, uszkodzenia w ich organizmie były bardziej dotkliwe.

Badanie nie obejmowało obserwacji organizmu zawodników w kolejnych dniach czy tygodnia. Dr Lipman był jednak pewien, że ich nerki szybko wróciły do stanu sprzed wyścigu.

Eksperyment nie dotyczył określenia dlaczego ibuprofen może powodować większe ryzyko uszkodzeń nerek u maratończyków. Dr Lipman i jego koledzy po fachu podejrzewają, że poprzez hamowanie prostaglandyny leki te powstrzymują żyły przed rozszerzaniem się co byłoby w tej sytuacji naturalne. Duża ilość krwi wpływa do nierozszerzonych żył co może spowalniać jej filtrację w nerkach.

W drugich badaniach, opublikowanych w maju w prestiżowym czasopiśmie naukowym „Proceedings of the National Academy of Science”, wyrażono podobne obawy. Odkryto, że poprzez zredukowanie produkcji prostaglandyny, NSAID zmieniają reakcję organizmu na wysiłek w obrębie tkanek mięśniowych.

W trakcie tego badania naukowcy z wydziału mikrobiologii na uniwersytecie w Standford przyglądali się komórkom i tkankom mięśniowym mysz, które doznały lekkich obrażeń porównywalnych do tych, które mogą powstać u ludzi po wyczerpującym wysiłku fizycznym. Uszkodzone tkanki szybko wypełniły się pewnym rodzajem prostaglandyny, która okazała się mięć bardzo ważną rolę, tj. stymulowała mnożenie się komórek macierzystych w mięśniach przez co także wpływała na budowanie nowych komórek mięśniowych i, w konsekwencji, naprawienie uszkodzonych tkanek. Następnie naukowcy wykonali testy, które pokazały, iż wyleczone tkanki były silniejsze niż przed uszkodzeniem.

Proces ten imitował co działoby się z ciałem człowieka podczas wymagającego treningu, tj. w jaki sposób nadwyrężane mięśnie byłyby odbudowywane.

Jednakże, kiedy naukowcy użyli NSAID do zablokowania wydzielania się prostaglandyny w mięśniach, zauważyli mniejszą aktywność komórek macierzystych oraz mniejszą produkcję nowych komórek jak i tkanek mięśniowych. Nawet po całkowitym odbudowaniu tkanki nie były tak silne i sprężyste jak te, które nie zostały narażone na działanie leków przeciwbólowych. Zaobserwowali oni tę samą reakcję zarówno na wyizolowanych komórkach mięśniowych na płytkach Petriego jak i w przypadku żywej myszy nakarmionej NSAID.

Oczywiście, ludzki organizm nie jest taki sam jak organizm myszy. Aczkolwiek, jak mówi Helen Blau – dyrektorka laboratorium biologii komórek macierzystych w Stanford, która nadzorowała eksperyment; wyniki powyższych badania sugerują, że spożywanie przeciwzapalnych leków przeciwbólowych przez ludzi może delikatnie osłabić zdolność mięśni do regeneracji i wzmocnienia po treningu.

Według niej jest pewien powód, dla którego po treningu tworzy się w organizmie stan zapalny. „Jest to część procesu regeneracji, który nie jest czymś złym”. Co więcej, twierdzi, że w tej sytuacji (na poziomie komórek) bez odczuwania bólu nie ma korzyści.

Blau sugeruje by osoby intensywnie trenujące rozważyły inne sposoby łagodzenia bólu powstałego w wyniku wysiłku fizycznego lub wyczerpujących zawodów.

Dr Lipman, który biega na długie dystanse nie tylko dla przyjemności ale także na potrzeby badań, popiera Blau. „Może warto rozważyć acetaminofen” – substancję przeciwbólową, która zazwyczaj znajduję się w lekach z paracetamolem. Nie wpływa ona na procesy zachodzące przy stanie zapalnym. Można też całkowicie odpuścić sobie tabletki i po prostu wziąć lodowatą kąpiel.”

Autor: 
Gretchen Reynolds/Tłum. Kinga Sałatka
Źródło: 

nytimes.com

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Potwierdź, że nie jesteś robotem: