Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

Przez Arłamów po medal ME?

Reklama

pon., 08/12/2019 - 10:28 -- izabela.szkatula

Po wywalczeniu kwalifikacji olimpijskiej reprezentacja Polski w siatkówce dostała dwa tygodnie wolnego. Nasi zawodnicy ponownie spotkają się na zgrupowaniu w Arłamowie. Tam przygotują formę na miarę mistrzostwa Europy?

17055287085247961433-2.jpg

Po raz pierwszy od rozpoczęcia zgrupowania w maju cała kadra i sztab szkoleniowy będą mieli wolne w tym samym czasie. Biało-Czerwoni odpoczną po tym wywalczeniu udziału w igrzyskach olimpijskich w Tokio, a później spotkają się w Arłamowie, gdzie będą szykować się do rozpoczynających się 12 września mistrzostw Europy. Do Arłamowa polscy siatkarze pojadą po raz pierwszy od 2015 roku, gdy za kadencji Stephane’a Antigi szykowali się tam do Pucharu Świata w Japonii.
Heynen słaby w liczeniu
– Będą niespodzianki w składzie – zapowiedział enigmatycznie prezes PZPS Jacek Kasprzyk w studiu Polsatu Sport podczas ostatniego turnieju w Gdańsku. Z naszych informacji wynika, że w Arłamowie do drużyny na pewno ma dołączyć środkowy Jakub Kochanowski, który przez kłopoty zdrowotne nie załapał się do składu na kwalifikacje. Pozostali zawodnicy, których w Gdańsku zabrakło, również wciąż mają szansę na udział w mistrzostwach Europy, a zwłaszcza październikowym Pucharze Świata. Chociaż trener Vital Heynen unika odpowiedzi na pytanie ilu zawodników zabierze do Arłamowa. – Ostatnio przez kilka nocy źle spałem. Potrzebuję kolejnej, by to przemyśleć. Nie powiem, ilu nowych zawodników pojawi się w drużynie. Zawsze byłem słaby w liczeniu – mówił żartobliwie Heynen. Sztab szkoleniowy ma jeszcze w najbliższych dniach spotkać się z selekcjonerem, by omówić szczegóły.
Kubiak nie chce się zarzynać
Wiele wskazuje na to, że w mistrzostwach Europy do znaczących zmian w składzie jeszcze nie dojdzie i w tym turnieju zobaczymy liderów polskiej drużyny. Inaczej może być w Pucharze Świata, rozpoczynającym się dwa dni po finale ME. Z tym, że japoński turniej nie jest w tym roku olimpijską przepustką. W związku z tym FIVB ustaliła nowe zasady co do składu. Każda federacja sześć tygodni przed turniejem (czyli już 20 sierpnia) będzie mogła zgłosić kadrę liczącą 25 zawodników na te rozgrywki, a czternastkę będzie trzeba podać 24 godziny przed meczem.
Heynen pytał już kadrowiczów o ich preferencje jeśli chodzi o występy w Japonii. Leon zapewnia, że jest do dyspozycji trenera dopóki zdrowie pozwala. Kapitan Polaków Michał Kubiak nie widzi dla siebie miejsca w tym turnieju.
– Puchar Świata nie daje olimpijskiej kwalifikacji i w Japonii trzeba zarzynać się w 11 spotkaniach, żeby podnieść parę złotych. Dlatego nie chcę tego robić i zakomunikowałem to trenerowi. Może w pierwszym tygodniu zagra jedna drużyna, a na kolejne siedem dni dolecą nowi zawodnicy? Ja w drugim tygodniu i tak planuję lecieć do Japonii i jeżeli trener uzna, że mnie wtedy widzi w reprezentacji, oczywiście zagram tyle, ile będzie chciał. Ale jeżeli miałbym tam jechać tylko dla samego pojechania, to uważam, że lepiej spożytkowaliby ten czas młodzi zawodnicy, którzy mają jeszcze niewiele doświadczenia na arenie międzynarodowej – mówił nam Kubiak po Lidze Narodów, który jest zawodnikiem japońskiego Panasonic Panthers.
W tej sytuacji szansę dostaliby zapewne brązowi medaliści Ligi Narodów z Chicago, w dużej mierze występujący w PlusLidze. Rozgrywki ligowe w Polsce ruszają bowiem 26 października, a trzy dni wcześniej zostanie rozegrany Superpuchar Polski.

Autor: 
Edyta Kowalczyk
Źródło: 

Onet

Polub Plportal.pl:

Reklama