Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

Mistrzostwa Europy siatkarek: drużyna bez słabych punktów na drodze Polek

Reklama

czw., 08/29/2019 - 15:03 -- izabela.szkatula

Meczem Polska - Włochy (godz. 20.30) zakończy się rywalizacja w grupie B mistrzostw Europy siatkarek. Naprzeciwko Biało-Czerwonych staną wicemistrzynie świata, które w tej imprezie nie straciły jeszcze seta. Tylko wygrana pozwoli Polkom zająć miejsce wyższe niż trzecie.

17055287085247961433-2.jpg

- Włoszki, Serbki, Holenderki, Rosjanki, Turczynki to są zespoły kompletne. One odjechały innym. Żeby z nimi wygrywać, trzeba grać na maksimum możliwości. Przy ich normalnej grze. Włoszki to nie tylko Paola Egonu. Trudno tam znaleźć dziewczynę, która nie występowała w finale Ligi Mistrzów. To drużyna bez słabych punktów - mówił trener Jacek Nawrocki.

Polki mocno skomplikowały sobie sytuację, przegrywając z Belgią 2:3. Celem było zajęcie co najmniej drugiego miejsca w grupie. Porażka Rosjanek z Niemkami w grupie D sprawiła, że dzięki temu można było uniknąć Sbornej w ćwierćfinale mistrzostw Europy. Wystarczyło wygrać z Belgią i wszystko byłoby prostsze.

Mimo zagmatwanej sytuacji Biało-Czerwone wciąż jeszcze mogą nawet wygrać grupę B. Tak się stanie, jeżeli pokonają Włoszki 3:0 lub 3:1. Drugie miejsce da nam wygrana 3:2. Każda porażka powoduje, że Polki pozostaną na trzecim miejscu w grupie. Wtedy z Rosją spotkają się już najprawdopodobniej w 1/8 finału. Może być też tak, że to Włoszkom będzie zależało na zajęciu... drugiej lokaty, bo wtedy też unikną Rosjanek w ćwierćfinale.

Na pewno spotkanie z reprezentacją Italii będzie szalenie trudne. Wicemistrzynie świata są jednymi z faworytek turnieju. Czy Biało-Czerwonym uda się pozbierać po tym, co wydarzyło się w meczu z Belgią?

- Wcześniej patrzyłam, co tam się dzieję, ale teraz już trochę straciłam ochotę. Nie wiem, z kim się spotykamy w 1/8 finału, ale wiem, że trzeba wygrywać z Włoszkami, zespołem kompletnym. Chciałyśmy uniknąć wszelkich kalkulacji, a tymczasem doszło do takiej, a nie innej sytuacji. Miałyśmy w planie zająć drugie miejsce, ale wszystko nam się pokrzyżowało. Nie mamy wyjścia i z Włoszkami trzeba się mocno postawić. A co będzie, to będzie. Przede wszystkim chcemy wyjść i pokazać dobrą grę. Wynik jest ważny, ale chyba nie najważniejszy - mówiła Paulina Maj-Erwardt, libero polskiej drużyny.

- Trzeba będzie wyjść na arcytrudny mecz z Włoszkami i zagrać o 200 procent lepiej niż z Belgią - dorzuciła Malwina Smarzek-Godek, która w meczu z Żółtymi Tygrysami zagrała dobre spotkanie, choć miała za sobą nieprzespaną noc.

Mecz z Włoszkami będzie szczególny dla kilku naszych siatkarek, występujących na co dzień w tamtejszej lidze.

- To będzie dziwny mecz, bo znamy się z Włoszkami. Koleżeństwo zostawia się jednak w hotelu - mówiła Wołosz.

- Mam nadzieję, że z Włoszkami będzie więcej walki. Nie mamy nic do stracenia. Włoszki pokazały, że grają dobrze i są faworytem do medalu. Mam nadzieję, że wyjdziemy świetnie zmotywowane, żeby nie dać się im. W drużynie włoskiej są potężne armaty, ale na pewno nie zabraknie walki z naszej strony. Mam nadzieję, że jednak zajmiemy drugie miejsce, co byłoby wykonaniem planu minimum. Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe - dodała.

Autor: 
Tomasz Kalemba
Źródło: 

Onet

Polub Plportal.pl:

Reklama