Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

Bayern lepszy od Borussii w hicie kolejki

Reklama

wt., 05/26/2020 - 22:02 -- moderator2

Foto: PAP Borussia Dortmund - Bayern Monachium

 

Bayern Monachium pokonał Borussię Dortmund 1:0 w meczu 28. kolejki Bundesligi. Robert Lewandowski tym razem nie strzelił gola swojemu byłemu klubowi. Jedyne trafienie padło tuż przed przerwą, a jego autorem był Joshua Kimmich.

 

  • Bayern Monachium pokonał Borussię Dortmund i wygrał swój siódmy mecz z rzędu w Bundeslidze. Mistrzowie Niemiec umocnili się na prowadzeniu w ligowej tabeli

  • Jedynego gola strzelił Joshua Kimmich. Niemiec tuż przed przerwą przepiękną podcinką pokonał Romana Buerkiego

  • W pojedynku wielkich napastników był remis. Robert Lewandowski i Erling Haaland pierwszy mecz przeciwko sobie zakończyli bez zdobyczy bramkowej

Na ten mecz czekali wszyscy kibice piłkarscy na świecie. Z europejskich lig uznawanych za tzw. Top5 tylko Bundesliga wznowiła rozgrywki po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa. Dwa tygodnie po ponownym otwarciu rywalizacji doszło do absolutnego hitu. Borussia Dortmund na Signal Iduna Park podejmowała Bayern Monachium.

 

Wielu ekspertów zapowiadało to spotkanie jako mecz o mistrzostwo Niemiec. Przed nim Bayern miał cztery punkty przewagi nad Borussią. Drużyna trenera Luciena Favre'a mogła przy wygranej znacząco zbliżyć się do rywali w wyścigu po tytuł. Po wznowieniu rozgrywek obydwa zespoły radziły sobie znakomicie. Bayern pokonał Union Berlin (2:0) i Eintracht Frankfurt (5:2), a Borussia była lepsza od Schalke 04 (4:0) i VfL Wolfsburg (2:0).

Oczy kibiców zwrócone były głównie na dwóch napastników. Erling Haaland i Robert Lewandowski w tym sezonie strzelili po 41 goli w klubowych rozgrywkach. Na całym świecie nikt poza nimi nie zdobył nawet 30 bramek. O napastnikach mówił na przedmeczowej konferencji trener Bayernu Hansi Flick. – Dla Erlinga to dopiero pierwszy sezon, więc trudno jest porównywać go z Lewandowskim. Robert w ostatnich latach prezentował światowy poziom. Haaland to ogromny talent o wielkim potencjale – mówił Niemiec. Strzelając w sobotę gola Eintrachtowi, Lewandowski wyrównał wynik Ciro Immobile i wskoczył na pierwsze miejsce klasyfikacji Złotego Buta. Wtorkowy mecz był pierwszym, w którym Haaland grał przeciwko Lewandowskiemu. Trener Borussii zaskoczył i posadził na ławce znajdującego się w świetnej formie Jadona Sancho. Warto dodać, że po raz kolejny kapitanem drużyny z Dortmundu był Łukasz Piszczek.

Piękna podcinka Kimmicha

Do wtorku Haaland zagrał w 10 meczach ligowych Borussii, w których strzelił 10 goli. W meczu z Bayernem napastnik potrzebował zaledwie 32 sekundy na oddania pierwszego strzału. Po szybkiej akcji BVB Bawarczycy mógł stracić gola po uderzeniu Norwega, ale piłkę z linii wybił Jerome Boateng. 10 minut później piłka wpadła do bramki rozgrywającego mecz numer 400 w Bundeslidze Manuela Neuera, ale wcześniej sędzia dopatrzył się pozycji spalonej u jednego z piłkarzy gospodarzy. W odpowiedzi bez przyjęcia strzelał Lewandowski, jednak Roman Buerki bez problemu złapał piłkę.

Kolejna znakomita okazja bramkowa w tym meczu miała miejsce w 19. minucie. Składna akcja gości pozwoliła Gnabry'emu na oddanie strzału. Piłka minęła bramkarza BVB i zmierzała do bramki, ale tuż przed linią wybił ją Piszczek. Polski obrońca powtórzył więc interwencję Boatenga z pierwszej minuty. Bayern poszedł za ciosem i po czterech minutach Burki musiał bronić mocny strzał Kingsleya Comana z kilku metrów. Dopiero przed 40. minutą Szwajcar znów został zmuszony do interwencji. Zza pola karnego bez przyjęcia uderzał Leon Goretzka, ale Burki był dobrze ustawiony i zdołał obronić.

Trzy minuty później padł pierwszy gol, a szwajcarski bramkarz był współwinny jego utraty. Po serii strat defensywy Borussii do piłki doszedł Joshua Kimmich. Niemiec zauważył, że Buerki lekko wyszedł z bramki i piękną podcinką przerzucił nad nim piłkę. Gdyby bramkarz BVB był lepiej ustawiony, to z pewnością interweniowałby lepiej. Na przerwę drużyna Bayernu schodziła prowadząc. Borussia przez pierwsze 45 minut miała problem z bronieniem. Agresywnie grający Bayern często szukał odbioru piłki już na połowie BVB i aż 6 z 7 fauli Bawarczyków miało miejsce właśnie tam.

Trener Lucien Favre nie czekał i od razu po przerwie wprowadził na boisko Jadona Sancho i Emre Cana. Nowi zawodnicy nie zmienili obrazu gry. Bayern nadal częściej był przy piłce i atakował. Borussia ruszyła na bramkę Neuera w 59. minucie. Wówczas doszło do sporej kontrowersji. W polu karnym Bayernu piłka trafił do Haalanda. Norweg uderzył po ziemi, ale na drodze znalazł się leżący Boateng. Piłka odbiła się od jego ręki i minęła bramkę Neuera. Co ciekawe, żaden z piłkarzy gospodarzy zdecydowanie nie domagał się ani podyktowania rzutu karnego, ani sprawdzenia tej sytuacji na systemie VAR.

Groźnie pod bramką mistrza świata z 2014 było także w 78. minucie. Can zagrywał do Thorgana Hazarda, a Belg uderzał z bliskiej odległości. Sędzia boczny dopatrzył się jednak spalonego. Dwie minuty później boisko opuścił Łukasz Piszczek, a w jego miejsce wszedł piłkarz, który pokonał drogę z Borussii do Bayernu z powrotem, czyli Mario Goetze.

"Lewy" był bliski gola

W ostatnich dziesięciu minutach piłkarze Bayernu wyczekiwali już końca meczu, ale dochodzi też do sytuacji. Niedużo zabrakło do kolejnego trafienia Roberta Lewandowskiego. W 83. minucie uderzał zza pola karnego, a piłka odbiła się od słupka bramki BVB. Gospodarze do końca meczu walczyli o bramkę dającą remis, ale ostatecznie to się nie udało i trzy punkty pojechały bo Monachium.

Bayern wygrał siódmy ligowy mecz z rzędu i umocnił się na prowadzeniu w tabeli. Mistrzowie Niemiec mają teraz już siedem punktów przewagi nad Borussią Dortmund. Jeśli drużyna z Signal Iduna Park marzy jeszcze o tytule, to musi mocno trzymać kciuki za rywali Bayernu. Tylko kilka spotkań, w którym Bawarczycy stracą punkty, da Borussii szansę na mistrzostwo.

Borussia Dortmund – Bayern Monachium 0:1 (0:1)

Bramki: Kimmich 43 (asysta Coman)

Borussia Dortmund: Roman Buerki - Łukasz Piszczek (80 Mario Goetze), Mats Hummels, Manuel Akanji - Achraf Hakimi, Thomas Delaney (46 Emre Can), Mahmoud Dahoud (85 Axel Witsel), Raphael Guerreiro – Thorgan Hazard, Julian Brandt (46 Jadon Sancho) – Erling Haaland (72 Giovanni Reyna). Trener: Lucien Favre.

Bayern Monachium: Manuel Neuer - Benjamin Pavard, Jerome Boateng (85 Lucas Hernandez), David Alaba, Alphonso Davies - Kingsley Coman (73 Ivan Perisić), Joshua Kimmich, Thomas Mueller, Leon Goretzka, Serge Gnabry (87 Javi Martinez) - Robert Lewandowski. Trener: Hansi Flick.

Żółte kartki: Hummels 13, Dahoud 67 – Mueller 66, Davies 76

Sędziował: Tobias Stieler.

Widzów: 0.

Autor: 
M. G.
Źródło: 

Sport.onet.pl

Polub Plportal.pl:

Reklama