Niezwyciężony

Reklama

Mecz Portugalia-Hiszpania na Mistrzostwach Świata w Rosji elektryzuje wszystkich fanów piłki nożnej. I mimo, że sam mecz zakończył się spektakularnym remisem, to jednak jest jeden piłkarz który może się czuć niepodważalnym zwycięzcą tego pojedynku.

Od kilku tygodni czarne chmury wisiały nad głową Cristiano Ronaldo. Portugalski skrzydłowy musiał zmagać się z falą nieprzychylnych komentarzy, po niefortunnej wypowiedzi w zwycięskim finale Ligi Mistrzów. Stwierdził bowiem, że "To było niesamowite grać w Realu Madryt". Słowa te zostały odebrane jako pożegnanie się z klubem oraz kibicami hiszpańskiego klubu. I choć później sam autor tej wypowiedzi starał się ją sprostować i zbagatelizować jej znaczenie, to jednak nie potrafił powstrzymać skandalu którym do dzisiaj żyje cały piłkarski świat. Przekonywujące zwycięstwo Realu Madryt w finale Ligi Mistrzów z Liverpoolem wynikiem 3:1, zostało zepchnięte na dalszy plan wobec kontrowersyjnego zdania gwiazdy "Królewskich".

W mediach zapanował chaos. Prasa rozpisywała się nad możliwymi scenariuszami dotyczącymi odejścia Ronaldo z Realu Madryt. Spekulowano, że Cristiano Ronaldo tymi słowami chciał skraść nieco "show", gdyż jego gra w finałowym meczu pozostawiała wiele do życzenia. Wielokrotnie gubił piłkę, wdawał się w niepotrzebne dryblingi i oddawał niecelne strzały. Nie był to najlepszy mecz w wykonaniu Cristiano Ronaldo, a cały splendor zgarnął jego klubowy kolega - Gareth Bale, który mógł się pochwalić dwoma trafieniami, w tym jedno ponadprzeciętnej urody z tzw. przewrotki. Mimo, że drużyna Realu Madryt dokonała bezprecedensowego wydarzenia, jakim jest zdobycie pucharu Ligi Mistrzów po raz trzeci z rzędu, Ronaldo miał prawo do niezadowolenia.

Coraz więcej informacji trafiało do dziennikarzy. Okazało się, że niezadowolenie popularnego CR7 nie jest bynajmniej chwilowe, a stoi za tym większa intryga. Nie jest tajemnicą, że włodarze Realu Madryt usilnie próbują dokonać od jakiegoś czasu transferu Neymara, wybitnego Brazylijczyka grającego obecnie w drużynie Paris Saint-Germain. W grę wchodzą olbrzymie pieniądze. Jeśli dojdzie do tego transferu, pobity zostanie najprawdopodobniej rekord najdroższego piłkarza w historii futbolu. Ronaldo czuje się niedoceniany, gdyż od jakiegoś czasu domaga się podwyżki która została mu obiecana jakiś czas temu. Pieniędzy jak nie było, tak nie ma. To, plus żywe zainteresowanie Realu pozyskaniem brazylijskiego napastnika powoduje, że przyszłość gwiazdora Realu Madryt jest bardzo niejasna.

Sam zainteresowany nie udziela opinii w tej sprawie, ograniczając się jedynie do jednozdaniowych, zagadkowych wypowiedzi dając tym samym pole do popisu dziennikarzom. Społeczność kibicowska Realu Madryt została podzielona w tej kwestii. Część z nich chce widzieć Ronaldo w śnieżnobiałym trykocie do końca jego kariery. Drugi obóz natomiast uważa, że jeśli rzeczywiście Portugalczyk tak bardzo chce opuścić ich klub, to nikt nie powinien mu w tym przeszkadzać. Zwłaszcza, że sam Ronaldo zaczyna się powoli stawać jak na piłkarza sędziwy, co coraz częściej widać na murawie. Jest jeden pewny fakt w całej tej sytuacji. Opinia na temat Cristiano Ronaldo została mocno nadszarpnięta przez tego typu zachowanie.

By dopełnić czarę goryczy, hiszpańskie media podały zaskakującą informację, według której Ronaldo został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu. Sprawa jest już dość stara, jednak dopiero teraz poznaliśmy jej zakończenie. W latach 2011-14 Cristiano Ronaldo nie płacił podatku od wizerunku. Hiszpański Urząd Skarbowy stracił na tym niespełna 15 milionów euro. Po wielu miesiącach procesów, sąd uznał Portugalczyka za winnego i nałożył na niego karę grzywny w wysokości 18,8 miliona euro oraz pozbawienie wolności na dwa lata. Wyłącznie hiszpańskie prawo, pozwalające na zawieszenie wyroku do dwóch lat sprawiło, że czołowy zawodnik Realu Madryt nie został zamknięty w więzieniu.

Wieści te spadły jak grom z jasnego nieba. Kibice reprezentacji Portugalii zaczęli się martwić o dyspozycję swojego najlepszego gracza w przeddzień Mundialu w Rosji. Ostatnie wydarzenia mogły mieć kluczowy wpływ na samego zawodnika, a należy pamiętać, że piłkarze Portugalii zmagali się również z innymi problemami. Portugalska reprezentacja znana jest ze swojej nierównej gry na ważnych imprezach piłkarskich. Na poprzednich Mistrzostwach Świata rozgrywanych w Brazylii nie wyszli nawet ze swojej grupy, dokonując przy tym takiego blamażu jak porażka aż 4:0 z ekipą Niemiec. Poważnie obawiano się powtórzenia tego scenariusza. W pierwszym grupowym spotkaniu, reprezentacja Portugalii miała się zmierzyć ze słynną Hiszpanią.

Reprezentacja Hiszpanii również ma swoje problemy. Jednak słynna "La furia Roja" to już piłkarska marka, która zawsze jest stawiana w gronie faworytów do mistrzostwa. Wydaje się, że są to dwie murowane ekipy do awansu z grupy B. Reprezentacje Maroka i Iranu nie mogą się równać poziomem sportowym do dwóch powyższych ekip. Zatem kto z tego starcia wyszedł zwycięsko?

Mecz zakończył się wynikiem remisowym 3:3, po zaciętym i wspaniałym widowisku. Podział punktów zdaje się być sprawiedliwym werdyktem, jednak z tego meczu jest jeden, prawdziwy zwycięzca. Jest nim właśnie sam Cristiano Ronaldo, który swoim hat-trickiem uratował cenny punkt z potężnym przeciwnikiem. Jego błyskotliwa, szybka gra była motorem napędowym całej drużyny Portugalii. Jednak największą ozdobą spotkania był jego ostatni gol dający upragnione wyrównanie. Niesamowity strzał z rzutu wolnego. Piękno i piłkarski kunszt zamknięte w jednym kopnięciu piłki. Uzasadniona radość piłkarzy i kibiców z Portugalii oraz zawód i rozczarowanie zawodników i kibiców Hiszpanii.

Tym meczem Cristiano Ronaldo udowodnił dwie rzeczy. Pierwsza z nich to fakt, że Ronaldo jeszcze długo nie przestanie nas zachwycać i będzie nas czarował swoją grą przez kilka długich sezonów. Druga rzecz, ta ważniejsza, to fakt, że nawet kiedy wszystko idzie nie tak, kiedy jesteś na okrągło napiętnowany, kiedy wylewają na ciebie wiadro pomyj, nigdy nie przestawaj robić tego co do ciebie należy. Wtedy naprawdę jest się niezwyciężonym. Wielu myślało (a nawet liczyło), że po raz kolejny Ronaldo zniknie w ważnym meczu, co da tylko kolejną porcję pożywki dla jego przeciwników. Tymczasem on zagrał wspaniałe zawody, które na długo zostaną w pamięci kibiców. Nam pozostaje tylko czekać na dalsze zmagania "Cristiano i spółki" na Mistrzostwach Świata w Rosji. I wszystkim sympatykom dobrej piłki nożnej pozostaje życzyć, aby przygoda Portugalii w Rosji trwała jak najdłużej.

Autor: 
Mateusz Chudzicki
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Potwierdź, że nie jesteś robotem:

Reklama