Dlaczego TS Wisła sprzedało klub firmom bez pieniędzy?

Reklama

czw., 01/03/2019 - 21:27 -- koscielniakk

Na jakiej podstawie TS Wisła uznało Ly i Hartlinga za wiarygodnych, skoro ich spółki dysponują bardzo skromnymi zasobami majątkowymi?      

Adam Pietrowski, reprezentujący w mediach Vannę Ly i Matsa Hartlinga, od początku roztaczał wizję szklanych domów. W rozmowie z nami deklarował, że najpóźniej za dwa lata powstanie nowoczesna akademia, a drużyna odzyska dawny blask i znów będzie walczyć w Polsce o najwyższe laury. Z jego wypowiedzi jasno wynikało, że Ly to „potężny człowiek”, a Alelega jest firmą o ugruntowanej pozycji, mającą udziały w wielu znanych klubach piłkarskich.

Tyle że oficjalne dane pochodzące z luksemburskiego rejestru działalności gospodarczej (Registre de Commerce et des Societes) każą zastanowić się nad prawdziwością słów Pietrowskiego. W sprawozdaniu za 2016 rok widnieje informacja, że aktywa firmy wynoszą niecałe… dwa tysiące euro. W poprzednich latach było niewiele lepiej (2014 rok – 11 tysięcy, 2015 – 9 tysięcy). Vanna Ly stanął na czele spółki w sierpniu 2017, ale nie złożył sprawozdania za poprzedni rok, choć termin już minął. W dodatku firma obecnie nie ma siedziby. Mieściła się w małym domu na luksemburskiej wsi, ale umowa najmu wygasła w październiku 2018.

Oficjalne dane nie budują też wiarygodności Hartlinga. Według sprawozdań złożonych w brytyjskiej Izbie Spółek Handlowych (Companies House), aktywa Noble Capital Partners w latach 2016 i 2017 oscylowały wokół kwoty 340 tys. funtów. Poza tym w październiku 2017 Hartling zrezygnował z funkcji dyrektora firmy i przestał być jej przeważającym udziałowcem. Zastąpił go John Abel.

Te informacje sprawiają, że przed rozpoczęciem negocjacji z inwestorami członkom TS powinna zapalić się czerwona lampka.

Vanna Ly działa na zlecenie?

– Nie wyobrażam sobie, by jakakolwiek poważna spółka akcyjna mająca prawnika i to zapewne niejednego, nie dokonała podstawowej weryfikacji ludzi, z którymi chce prowadzić biznes. Sytuacja jest bardzo dziwna, nie wróżę szczęśliwego finału. Wielu ludzi ma podejrzenie, że Vanna Ly i Mats Hartling są „słupami”. Tyle że „słup” to w nomenklaturze prawniczej ktoś, kto nie jest świadomy swojej rzeczywistej roli. Natomiast panowie Ly i Hartling ewidentnie wiedzą, co robią. Przylecieli do Krakowa, spotkali się z prezydentem i drużyną… Z wiedzy, jaką mamy, można wysnuć mocne podejrzenie, że pan Ly działał na czyjeś zlecenie. Pytania są następujące: kto zlecił mu takie zadanie i co było celem osoby, która go tutaj „podstawiła”? – komentuje radca prawny Błażej Sarzalski, specjalizujący się w prawie spółek.

– To nie tak, że spółka, która ma, załóżmy, kilka tysięcy kapitału obrotowego, nie może zostać nagle dofinansowana. Gdybyśmy założyli, że pan Ly jest bardzo majętnym człowiekiem, mógłby bez problemu dofinansować Alelegę. Tyle że w praktyce fundusze inwestycyjne działają odwrotnie. Pieniądze, żeby inwestować, trzyma się w funduszu, a nie na prywatnym koncie. Podkreślę jeszcze raz, że niczego nie można wykluczyć, ale ze strony Wisły przed podpisaniem umowy na pewno powinno paść pytanie: „Jeśli łącznie macie kilkaset tysięcy, w jaki sposób zamierzacie przelać nam wkrótce 12 milionów?”. To jest podstawa – kontynuuje radca.

Sarzalski komentuje też kwestię mitycznego już przelewu: – Tego typu ruchów nie robi się z dnia na dzień, ponieważ są pod szczególnym nadzorem banku. Trzeba przedstawić różne dokumenty, bank wszystko prześwietla. Dlatego też z pewnym zdziwieniem obserwowałem w mediach społecznościowych reakcję osób, które pisały, że przelew wyszedł w piątek, a pieniądze będą na koncie w poniedziałek. Na coś takiego nie ma szans w przypadku takich kwot.

 

Jeden prawnik na placu boju

Skoro aktywa Alelegi i NCP są tak niskie, a luksemburska firma nie ma siedziby i nie złożyła sprawozdania finansowego, należy postawić pytanie: z jakiego powodu przedstawiciele Towarzystwa Sportowego uznali inwestorów za wiarygodnych? Rafał Wisłocki z zarządu TS zaznacza, że nie może odpowiedzieć ze względu na klauzulę poufności. Twierdzi równocześnie, że działalność Ly i Hartlinga była weryfikowana. – Przytoczone dane były nam znane, tak jak inne, które panowie przedstawili na spotkaniu oraz w korespondencjach – mówi Wisłocki.

Towarzystwo Sportowe wydało oświadczenie, w którym informuje, że 31 grudnia do 18.30 nie wpłynęły na konto spółki żadne środki. Inwestorzy nie dostarczyli też potwierdzenia przelewu, a to oznacza, że warunki nie zostały spełnione. – W poniedziałek 31 grudnia odbyły się spotkania Zarządu Towarzystwa Sportowego „Wisła” Kraków m.in. z przedstawicielem kancelarii prawnej, która analizuje zapisy w umowie sprzedaży Wisły Kraków SA – czytamy. Czy więc prawnicy nie analizowali umowy przed podpisaniem jej przez TS?

– W składzie negocjującym była liczna grupa prawników, zaś w poszczególnych fragmentach negocjacji były prowadzone konsultacje zewnętrzne. Obecnie w gronie osób zajmujących się sprawą jest tylko jeden prawnik, który pozostał na placu boju. Gdzie jest reszta? Chyba każdy umie odpowiedzieć – komentuje Wisłocki.

 

Autor: 
Dariusz Faron
Źródło: 

Onet

Dział: 
Polub Plportal.pl:

Komentarze

Wysłane przez Kelblet (niezweryfikowany) w
Pages Jaunes Levitra 40mg Tadalafil Amoxicillin Breastfeeding Or Nursing <a href=http://brandcial.com>п»їcialis</a> Can Viagra 100mg Be Dangerous? Keflex Bacterial Vaginosis <a href=http://etrobax.com>cialis prices</a> Viagra Pas Marche Brand Name Cialis In Hong Kong

Wysłane przez Lesapex (niezweryfikowany) w
Cialis Cheapest Canada Keflex Pregnant Comprar Pastillas Levitra <a href=http://tadalafonline.com>cialis vs viagra</a> Generic Cialis Tadalafil Priligy Ftbl 30 Mg Acheter Viagra Le Vrai

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Potwierdź, że nie jesteś robotem:
3 + 2 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.

Reklama