Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

Nasz mistrz ma dość i boryka się z urazem

Reklama

śr., 08/28/2019 - 15:02 -- izabela.szkatula

- Jestem zmęczony i mam dość, kiedy robi się taki maraton startów - mówił Michał Haratyk, który po dwóch zwycięstwach z rzędu w mistrzostwach Polski musiał tym razem uznać wyższość Konrada Bukowieckiego. Obaj w konkursie pchnięcia kulą startowali dzień po dniu. Najpierw w Diamentowej Lidze w Paryżu, a potem w MP w Radomiu.

17055287085247961433-2.jpg

Haratyk, czwarty zawodnik na światowych listach i lider europejskiego rankingu w tym sezonie, w MP uzyskał 21,45 m. Zawodnik Sprintu Bielsko-Biała rozpieścił jednak kibiców, bo przecież w tym roku regularnie pchał w okolicach 22 metrów. Dwukrotnie uzyskiwał też 22,32 m, co jest nowym rekordem Polski. Od pewnego czasu jednak - jak sam przyznał - ma problemy z techniką.

- Przez to nie mogę włożyć w pchnięcie całej siły, bo palec się poddaje i kula się ślizga. Trzeba coś z tym zrobić. Najlepiej przez spokojny trening - powiedział 27-latek.

Jakby tego mało, to nasz mistrz Europy ze stadionu i z hali boryka się ze stanem zapalnym w okolicach nadgarstka.

- To powoduje, że nie mogę trenować tak, jakby chciał. Ręka jest bowiem opuchnięta. Trzeba zatem zejść z obciążeń - mówił Haratyk, który ma zapewniony start w finale Diamentowej Ligi, ale też wystąpi w Mińsku w prestiżowym meczu Europa - USA. Nie zabraknie go też w Memoriale Kamili Skolimowskiej, jaki odbędzie się 14 września na Stadionie Śląskim w Chorzowie.

Na przełomie września i października czeka go start w mistrzostwach świata w Dausze. Tam Haratyk będzie jednym z naszych kandydatów do walki o medale.

- Nie ukrywam, że te mistrzostwa świata są bardzo późno. Jest koniec sierpnia, a zwykle o tej porze rozpoczynałem luzowanie z treningiem, bo było już po głównej imprezie. Teraz trzeba jeszcze solidnie się przykładać do zajęć jeszcze przez co najmniej miesiąc. W ubiegłym roku nie trenowałem już w trzeciej dekadzie sierpnia. Nie ukrywam, że brakuje motywacji i mobilizacji - zakończył.

Autor: 
Tomasz Kalemba
Źródło: 

Onet

Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama