Polish Arabic Chinese (Traditional) Czech English French Georgian German Greek Hindi Hungarian Italian Japanese Russian Serbian Spanish Swedish Turkish Ukrainian

Koronawirus może stanowić zagrożenie dla halowych mistrzostw świata w lekkoatletyce

Reklama

śr., 01/29/2020 - 18:04 -- moderator2

W połowie marca w chińskim Nankinie mają się odbyć halowe mistrzostwa świata w lekkoatletyce. Na przełomie lipca i sierpnia z kolei sportowców czeka największa impreza czterolecia - Igrzyska Olimpijskie w Tokio. Czy szalejący koronawirus może wpłynąć na te imprezy?

17055287085247961433-2.jpg

Foto: EPA/STR / PAPW Chinach trwa walka z koronawirusem

 

  • Rośnie liczba zarażonych osób koronawirusem, który szaleje w Chinach. Przybywa też śmiertelnych przypadków
  • W Państwie Środka odwoływane są różne imprezy sportowe. Czy zatem rozszerzająca się epidemia zagraża zaplanowanym na połowę marca halowych mistrzostwom świata w lekkoatletyce w Nankinie?
  • "Do zawodów jest jeszcze kilka tygodni. Może być tak, że za tydzień będziemy mieli wielką epidemię, a może być też tak, że wszystko zacznie się wyciszać" - przyznał Jarosław Krzywański, lekarz kadry lekkoatletów, a także polskiej reprezentacji olimpijskiej, w rozmowie z Onet Sport
  • Zdradził też, że jeśli pojawi się duże ryzyko, to wówczas będzie rekomendował, by nasi lekkoatleci zrezygnowali z wyjazdu

 

Wzrosła liczba śmiertelnych ofiar koronowirusa

Prezydent Chin Xi Jinping określił obecną sytuację jako "poważną" i poinformował, że rząd podejmuje wszelkie możliwe działania, aby zablokować podróże do zarażonych rejonów, a także zgromadzenia publiczne. Ostrzegł też przed "przyspieszonym rozprzestrzenianiem się" wirusa.

Liczba śmiertelnych ofiar koronawirusa wzrosła do 80, a osób zarażonych do 2 744. W ciągu ostatnich 24 godzin potwierdzono 769 nowych przypadków zachorowań - poinformowała chińska Narodowa Komisja Zdrowia.

Koronawirus. Odwoływane są pierwsze imprezy sportowe

Już odwoływane są pierwsze duże imprezy sportowe zaplanowane w Chinach. Z tego powodu przełożono narodowe igrzyska zimowe, jakie miały się odbyć w dniach 16-26 lutego w Regionie Autonomicznym Monoglii Wewnętrznej. Taką informację potwierdził komitet organizacyjny poprzez agencję Xinhua. Impreza ta miała być ważną częścią przygotowań do Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pekinie, jakie mają się odbyć w 2022 roku.

Przekładane są także mecze rozgrywek ligowych albo wydaje się zakazy wpuszczania kibiców. Na połowę lutego zaplanowano w Yanqing zawody Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim. Panowie mają tam rywalizować w zjeździe i supergigancie. To ma być jeden z testów przedolimpijskich. W najbliższych dniach Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) ma dokładniej zająć się sprawą i zdecydować, czy odwołać te zawody, czy nie. W federacji wciąż czekają na opinię lekarzy.

Azjatycka Federacja Piłkarska (AFC) poinformowała, że przeniesieniu z Nankinu do Sydney turnieju kwalifikacyjnego kobiet do igrzysk w Tokio (2020). Część meczów miała, które miały się odbyć w dniach 3-9 lutego, miała być rozgrywana między innymi w Wuhan, które jest ogniskiem wirusa.

Koronawirus. Co z halowymi mistrzostwami świata w lekkoatletyce w Nankinie?

Właśnie w połowie marca w Nankinie mają się odbyć halowe mistrzostwa świata w lekkoatletyce. World Athletics (WA) na razie nie wydała w tej sprawie żadnego oświadczenia. Nankin to miasto oddalone od Wuhan o około 600 kilometrów. W takiej samej odległości znajduje się Hangzhou, w którym w lutym zaplanowano halowe mistrzostwa Azji w lekkoatletyce. Te zostały jednak odwołane przez Azjatycką Federacją Lekkoatletyczną.

Wygląda zatem na to, że sytuacja staje się bardzo poważna. Czy istnieje zatem groźba odwołania HMŚ w Nankinie?

- Widzę problem, a do tego na razie jest cisza wokół tej imprezy. Rozmawiam z Państwowym Zakładem Higieny i staramy się oszacować ryzyko. Boję się jednak, choć w tej chwili jeszcze za wcześnie, by wyciągać jakieś wnioski. Do zawodów jest jeszcze kilka tygodni. Może być tak, że za tydzień będziemy mieli wielką epidemię, a może być też tak, że wszystko zacznie się wyciszać - przyznał Jarosław Krzywański, lekarz kadry polskich lekkoatletów, a także doktor polskiej reprezentacji olimpijskiej.

- W medycynie jest tak, że jeśli jest jeden procent ryzyka, to się nie ryzykuje. Gdyby zatem pojawiło się zagrożenie, to będę rekomendował, by zawodnicy nie wystartowali w halowych mistrzostwach świata - dodał.

Bez dwóch zdań World Athletics ma teraz duży problem. Światowa federacja prowadzi jednak dyskusje ze Światową Organizacją Zdrowia, a także z poszczególnymi federacjami. Sytuacja jest monitorowana, ale nie pojawiają się żadne komunikaty, przez co należy rozumieć, że przygotowania do organizacji zawodów idą pełną parą. Być może istnieje nadzieja, że uda się opanować sytuację, choć szybkie rozprzestrzenianie się wirusa może budzić obawy.

Koronawirus. MSZ i GIS ostrzegają i przypominają

Odpowiednie komunikaty wydało też polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

"W mieście Wuhan w Chinach odnotowano serię zachorowań wywołanych koronawirusem 2019-nCoV. Podobne przypadki miały miejsce także w innych krajach. MSZ apeluje o śledzenie bieżących doniesień nt. wirusa 2019-nCoV przed podjęciem decyzji o wyjeździe w region Azji, w szczególności Azji Południowo-Wschodniej. Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza podróże, które nie są konieczne do prowincji Hubei" - czytamy na stronach ministerstwa.

Główny Inspektorat Sanitarny przypomina z kolei: "Koronawirus 2019-nCoV jest wirusem osłonkowym, podatnym na działanie wszystkich rozpuszczalników lipidów. Należy pamiętać o częstym myciu rąk wodą z mydłem lub dezynfekować je środkiem na bazie alkoholu".

Wydał też komunikat skierowany do osób, które były w ostatnich tygodniach w krajach Azji Południowo-Wschodniej (Chiny, Tajlandia, Japonia, Korea Południowa, Tajwan), a u których wystąpiły zachorowania z objawami wysokiej temperatury ciała - powyżej 38 stopniu Celsjusza - kaszlu, duszności i problemów z oddychaniem. Osoby, które zaobserwowały takie objawy powinny niezwłocznie zgłosić się do izby przyjęć szpitala.

Koronawirus zagrożeniem dla igrzysk w Tokio?

Jeżeli koronawirus nadal będzie się rozprzestrzeniał, to może stanowić zagrożenie dla Igrzysk Olimpijskich w Tokio?

- To będzie znacznie większy problem, niż zika, której tak się wszyscy bali. W przypadku tego wirusa w Brazylii przynajmniej wiedzieliśmy, że trzeba zabijać komary, bo one roznoszą chorobę. Jeżeli rozprzestrzenianie się wirusa nie zostanie wyhamowane, to może to być naprawdę wielki problem - przyznał doktor Krzywański.

W najbliższych dniach w japońskim Sapporo odbędą się z kolei zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich. W tym kraju także zanotowano przypadki korona wirusa, choć nie tak wiele jak w Chinach. W tym czasie w stolicy prefektury odbywać się będzie także coroczny Festiwal Śniegu. Organizatorzy spodziewają się wielu turystów. Do hoteli wysłano w związku z tym zalecenia dotyczące gości, którzy podróżowali w ostatnim czasie do Wuhan.

Nasi skoczkowie zostali poinstruowani przez lekarza kadry Aleksandra Winiarskiego, na co mają zwracać szczególną ostrożność.

- To jednak jest Japonia, a nie Chiny. Zalecenia dla skoczków są takie jak zwykle, ale nieco bardziej restrykcyjne. Mają zatem, o ile to możliwe, unikać przebywania w skupiskach ludzi, choć wiadomo, że na lotniskach jest to bardzo trudne. Do tego trzeba dbać o higienę i pilnować mycia rąk - powiedział Winiarski w rozmowie z Onet Sport.

Doktor dodał też, że wirus atakuje najczęściej osoby starsze i o osłabionej odporności.

 

Autor: 
TOMASZ KALEMBA
Źródło: 

sport.onet.pl

Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama