POLSCY SIATKARZE W FINALE. WYGRALIŚMY Z USA 3-2

Reklama

ndz., 09/30/2018 - 08:44 -- zzz

Polscy siatkarze awansowali do finału mistrzostw świata we Włoszech i w Bułgarii! W półfinałowym pojedynku w Turynie "Biało-Czerwoni" wygrali z USA 3:2. O złoto zagramy, tak jak cztery lata temu, z Brazylią.

 

 

 

Polacy zmiażdżyli Włochów w 1. secie i mają półfinał MŚ. Wideo

 

Ekipa USA w ostatnich latach jest dla naszych siatkarzy bardzo niewygodnym przeciwnikiem. W poprzednich MŚ to właśnie w meczu z tym rywalem doznali jedynej porażki w drodze po złoto. Teraz zmierzyliśmy się z nimi w półfinale. Faworytem spotkania byli Amerykanie, którzy w tym mundialu spisują się znakomicie. Do półfinału z Polakami przegrali tylko raz z Brazylią, ale grali rezerwowym składem, bo awans do "czwórki" mieli zapewniony. - My się Amerykanów nie boimy - zapewniał kapitan Orłów Michał Kubiak.

Słowa kapitana sprawdziły się w pierwszym secie, który był rewelacyjny w wykonaniu obrońców tytułu. Zaczęło się niezbyt dobrze, bo od prowadzenia Amerykanów 4:1, ale potem nastąpił fantastyczny fragment w wykonaniu podopiecznych Vitala Heynena. "Biało-Czerwoni" znakomicie zagrywali i blokowali. Błyskawicznie odrobili straty i sami "odjechali" z wynikiem. Popis w polu zagrywki dali Artur Szalpuk, Michał Kubiak i Fabian Drzyzga. Polski blok odebrał ochotę do gry Aaronowi Russellowi i Taylorowi Sanderowi. Fantastycznie w ataku spisywał się Bartosz Kurek. Polacy prowadzili 14:7. Po drugiej przerwie technicznej Amerykanie zaczęli się niebezpiecznie zbliżać, ale Kubiak atakiem po bloku zakończył seta.

W drugiej partii do pracy zabrali się siatkarze Johna Sperawa. Amerykanie zagrywali piekielnie mocno. Długo nasi siatkarze stawiali im czoła. W końcu jednak "pękli". Pojawiły się duże kłopoty z przyjęciem i przez to Drzyzga nie mógł grać kombinacyjnie. Szwankowała też skuteczność z lewego skrzydła. Odbiło się to na wyniku. Rywale od początku do końca kontrolowali przebieg wydarzeń w tej odsłonie.

 

W trzecim secie Amerykanie nie zwalniali ręki w polu zagrywki. Kurek w dalszym ciągu miał fantastyczną skuteczność w ataku, ale nie miał odpowiedniego wsparcia. Brakowało zwłaszcza na lewym skrzydle Szalpuka. Vital Heynen dokonał roszad w składzie. Pojawili się Jakub Kochanowski, Aleksander Śliwka i Grzegorz Łomacz. I ruszyło. Polacy odrabiali mozolnie straty, ale ostatecznie tę partię wygrali jednak Amerykanie.

Polacy nie załamali się. Od początku czwartego seta grali twardo i nieustępliwie. Zagrywka rywali już nie wyrządzała nam takiej szkody, jak wcześniej. Dokładne przyjęcie rewelacyjnie wykorzystywał Drzyzga często gubiąc blok. Znakomicie w dalszym ciągu spisywał się Kurek, który był nie do zatrzymania w ataku. Wygraliśmy czwartego seta 25:20 i doprowadziliśmy do tie-breaka.

 

Piąty set to popis Orłów, którzy od początku narzucili swój styl gry. Mimo chwili przestoju przy zagrywce Matthew Andersona dominowali na boisku. Ostatni punkt w tym meczu zdobył Kubiak! Polska w finale w mistrzostw świata!

Podobnie jak cztery lata temu, również o złoto zagramy z Brazylią. Początek meczu finałowego o godz. 21.15. Wcześniej, o godz. 17.00, Amerykanie zagrają z Serbią o brązowy medal.

Polska - USA 3:2 (25:22, 20:25, 23:25, 25:20, 15:11)

Polska:Piotr Nowakowski, Bartosz Kurek, Artur Szalpuk, Fabian Drzyzga, Michał Kubiak, Mateusz Bieniek, Paweł Zatorski (libero) oraz Bartosz Kwolek, Dawid Konarski, Jakub Kochanowski, Grzegorz Łomacz, Damian Schulz, Aleksander Śliwka

USA: Matthew Anderson, Aaron Russell, Taylor Sander, Micah Christenson, Maxwell Holt, David Smith oraz Erik Shoji (libero) oraz Daniel McDonnell





Autor: 
zzz
Źródło: 

interia

video: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Potwierdź, że nie jesteś robotem:

Reklama